Kolejna porażka GKS-u Katowice

12.09.2015
GieKSa przegrała kolejny, piąty już mecz w I lidze. Beznadzieja ogarniająca katowicki zespół z dnia na dzień jest coraz większa.
Rafał Rusek/pressfocus.pl
Porażka na własnym stadionie z Sandecją Nowy Sącz była dla zawodników GKS-u piątą w tym sezonie, a przecież za nami dopiero osiem ligowych kolejek. W Katowicach – kolejny rok z rzędu – coś zatem nie gra. Nie pomogła kolejna kadrowa rewolucja i wprowadzenie nowych zawodników do składu a na ławce trenerskiej nie sprawdza się klubowa legenda. Ciężko upatrywać już jakiegokolwiek światełka w tunelu. Zwłaszcza, że gra GKS-u od początku sezonu jest po prostu bardzo słaba.

Równie słaby początek zaliczyli katowiczanie we wczorajszym spotkaniu, kiedy to już w drugiej minucie samobójczą bramkę zdobył Leimonas. I chociaż kilka minut przed przerwą do remisu doprowadził Frańczak, to nie porwało to zawodników GKS-u na tyle, by przejąć kontrolę nad tym spotkaniem.

W 62 minucie Sandecję na prowadzenie wyprowadził Aleksander, który przy biernej postawie kryjącego go Leimonasa posłał piłkę w długi róg bramki Dobrolińskiego. 10 minut później do wyrównania doprowadził Szołtys, a Sandecję mógł dobić Krzysztof Wołkowicz, który z kilku metrów trafił jednak w bramkarza gości.

Niewykorzystana sytuacja zemściła się na gospodarzach bardzo szybko, kiedy to w 75 minucie bramkę na 3-2 dla Sandecji zdobył Bartosz Sobotka, wychowanek…. GKS-u Katowice. W 84 minucie z karnego na 4-2 podwyższył Ctvrtnicek i stało się jasne, że GieKSa przegra kolejny mecz.

Na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec gości, Robert Kasperczyk powiedział, że „w Katowicach zrobiła się naprawdę fajna drużyna”. O tak dosadną ironię trenera gości nie podejrzewamy, jednak ciężko odebrać te słowa inaczej niż jako „fajna drużyna… do ogrania”.

Kolejny mecz GKS rozegra 19-ego września w Grudziądzu, którą od kilkunastu dni prowadzi Artur Skowronek, były szkoleniowiec katowiczan.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Marcin Gruszczyński

Przeczytaj również