Kolejarz - GKS 1-1. Gol Olkowskiego nie skończył wyjazdowej serii

01.05.2011
GKS nie wygrał czwartego z rzędu meczu na wyjeździe. W Stróżach długo prowadził po golu Pawła Olkowskiego, ale w końcówce gry katowiczanom zabrakło koncentracji...
Wydarzenie
Dwie minuty po przerwie wydawało się, że GKS przeprowadził kluczową akcję meczu. Po błędzie obrońców gospodarzy "sam na sam" z ich bramkarzem znalazł się Paweł Olkowski i tak dogodnej sytuacji nie zmarnował. Jego trud został jednak zmarnotrawiony w końcówce meczu, gdy Jacka Gorczycę strzałem z okolic narożnika pola karnego pokonał Tomasz Ciećko.

Mógł być bohaterem
Paweł Olkowski. Ten 21-letni obrońca przekwalifikowany na napastnika w sytuacji, której dał GKS-owi prowadzenie, zachował się jak rasowy snajper, bezlitośnie wykorzystując słabą postawę obrońców Kolejarza. Tym samym "Olo" strzelił swojego piątego gola w sezonie i do najskuteczniejszego w katowickim zespole Janusza Dziedzica brakuje mu już tylko jednej bramki.

Rozczarowanie
O pierwszej połowie w wykonaniu obu drużyn można by napisać tylko tyle, że się odbyła. Katowiczanie mieli w niej przewagę, lecz nie stworzyli poważnego zagrożenia pod bramką Kolejarza. Natomiast po zdobyciu gola GKS nie dążył uparcie do podwyższenia prowadzenia, przez co w końcowych minutach musiał bronić się całą drużyną i został za to ukarany.

Co ciekawego:
- Z opaską kapitańską "GieKSy" na plac gry wybiegł Jacek Gorczyca. To efekt nieobecności w składzie Jacka Kowalczyka (pauza za kartki) i Adriana Napierały (ławka).

- Boisko w Stróżach było w fatalnym stanie. Nie dość, że bardzo nierówne, to jeszcze piłkarzom grę utrudniała grząska murawa.

- W porównaniu do meczu z Radzionkowem trener Wojciech Stawowy dokonał pięciu zmian w składzie GKS-u. Z czwórki obrońców w "11" na Kolejarz wybiegł tylko Mateusz Niechciał. W wyjściowym ustawieniu pojawił się także Tomasz Mazurkiewicz i Bartosz Karwan, którzy zajęli miejsce Grzegorza Goncerza (kartki) i Bartłomieja Chwalibogowskiego.

- W 18. minucie gry Tomasz Mazurkiewicz, po podaniu Janusza Dziedzica, był faulowany w polu karnym gospodarzy. Zanim jednak został nieprzepisowo zatrzymany, znajdował się na pozycji spalonej.

- Na drugą połowę nie wyszedł Tomasz Hołota. To efekt ostrego starcia, w którym pomocnik GKS-u uczestniczył w ostatnich minutach pierwszej połowy.

- GKS nie przerwał serii nieudanych, wyjazdowych spotkań bez zwycięstwa. Po raz ostatni ekipa z Bukowej wywiozła komplet punktów z Ząbek (6 marca br.), gdzie wygrała 1-0. Od tego czasu katowiczanie rozegrali cztery mecze poza stolicą Górnego Śląska.

- Z drużyn naszego regionu w tym sezonie w Stróżach wygrał tylko Ruch Radzionków (1-0). Odra przegrała tam 0-2, a Podbeskidzie Bielsko-Biała zremisowało 1-1. Piast Gliwice w gościnie u Kolejarza zagra dopiero 29 maja.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również