Kolejarz - GKS 0-0. Katowiczanie nie wykorzystali gry w przewadze...
07.04.2012
Wydarzenie
Czerwona kartka dla Adriana Basty w 53. minucie spotkania. Zawodnik Kolejarza obejrzał drugą żółtą kartkę i wydawało się, że to może być przełomowy moment tego spotkania. Jednak gdy wszyscy spodziewali się bardziej zdecydowanych ataków katowiczan, nic takiego nie nastąpiło. Dość powiedzieć, że od tego momentu więcej groźnych sytuacji stworzyli sobie gospodarze.
Bohater
Damian Chmiel. Pomocnik wypożyczony z Podbeskidzia Bielsko-Biała po raz kolejny spisywał się bardzo dobrze. Miał ochotę do gry, próbował strzelić gola, przechwytywał piłkę. W pierwszej połowie wykonywał rzut wolny. Trafił w mur, ale piłka wróciła do niego i poprawka była już o niebo lepsza. Futbolówka minęła po niej minimalnie bramkę. Można żałować, że koledzy nie dostosowali się do jego poziomu.
Rozczarowanie
Patryk Stefański. Zawodnik, który po raz pierwszy grał w podstawowym składzie GieKSy kompletnie zawiódł. Przed przerwą zupełnie nie było go widać, po przerwie było niewiele lepiej. Tuż przed zejściem z boiska mógł zostać bohaterem, jednak zmarnował sytuację bramkową.
Co ciekawego
- GKS nie przegrał trzeciego kolejnego meczu.
- Do Stróży pojechała grupa kibiców z Katowic. Na stadion dotarli około 30. minuty, jednak... nie zostali wpuszczeni. Prawdopodobnie było ich za dużo, w stosunku do przydzielonej puli biletów. W związku z tym, w 60. minucie wsiedli z powrotem do autokarów i... odjechali.
- W 88. minucie do szatni odesłany został Przemysław Cecherz, trener Kolejarza, krótko prowadzący niegdyś Górnik Zabrze. Skończyło się jednak tak, że szkoleniowiec przeskoczył dwumetrowy płot i końcówkę meczu oglądał z trybun.
- W zespole Kolejarza wystąpili dwaj byli gracze GieKSy - Krzysztof Markowski i Krzysztof Gajtkowski.
Czerwona kartka dla Adriana Basty w 53. minucie spotkania. Zawodnik Kolejarza obejrzał drugą żółtą kartkę i wydawało się, że to może być przełomowy moment tego spotkania. Jednak gdy wszyscy spodziewali się bardziej zdecydowanych ataków katowiczan, nic takiego nie nastąpiło. Dość powiedzieć, że od tego momentu więcej groźnych sytuacji stworzyli sobie gospodarze.
Bohater
Damian Chmiel. Pomocnik wypożyczony z Podbeskidzia Bielsko-Biała po raz kolejny spisywał się bardzo dobrze. Miał ochotę do gry, próbował strzelić gola, przechwytywał piłkę. W pierwszej połowie wykonywał rzut wolny. Trafił w mur, ale piłka wróciła do niego i poprawka była już o niebo lepsza. Futbolówka minęła po niej minimalnie bramkę. Można żałować, że koledzy nie dostosowali się do jego poziomu.
Rozczarowanie
Patryk Stefański. Zawodnik, który po raz pierwszy grał w podstawowym składzie GieKSy kompletnie zawiódł. Przed przerwą zupełnie nie było go widać, po przerwie było niewiele lepiej. Tuż przed zejściem z boiska mógł zostać bohaterem, jednak zmarnował sytuację bramkową.
Co ciekawego
- GKS nie przegrał trzeciego kolejnego meczu.
- Do Stróży pojechała grupa kibiców z Katowic. Na stadion dotarli około 30. minuty, jednak... nie zostali wpuszczeni. Prawdopodobnie było ich za dużo, w stosunku do przydzielonej puli biletów. W związku z tym, w 60. minucie wsiedli z powrotem do autokarów i... odjechali.
- W 88. minucie do szatni odesłany został Przemysław Cecherz, trener Kolejarza, krótko prowadzący niegdyś Górnik Zabrze. Skończyło się jednak tak, że szkoleniowiec przeskoczył dwumetrowy płot i końcówkę meczu oglądał z trybun.
- W zespole Kolejarza wystąpili dwaj byli gracze GieKSy - Krzysztof Markowski i Krzysztof Gajtkowski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku