Kobieca piłka w GKS-ie? „Temat był poruszany na spotkaniu Rady Nadzorczej”

19.08.2015
W lipcu włodarze miasta podjęli decyzję, w myśl której w ramach wielosekcyjnego klubu z herbem GKS-u występować będą piłkarze, hokeiści, siatkarze, zapaśnicy oraz szachiści. Okazuje się jednak, że pierwszą nowo powołaną sekcją może nie być żadna z powyższych.
Rafał Jaciniak / pressfocus
1. FC AZS AWF Katowice  nie przystąpi do rozgrywek kobiecej 1 ligi piłkarskiej. Powodem są zaległości finansowe wobec zawodniczek i trenerów oraz braki kadrowe. Klub opuściły zimą czołowe zawodniczki, a poprzedni sezon drużyna kończyła uzupełniona juniorkami, co poskutkowało spadkiem z ligi. Miejsce katowiczanek w 1 lidze zajmie Wanda Kraków.
Perspektywy przed klubem rysowały się więc jedynie w ciemnych barwach.
Kilka dni temu pojawiły się jednak doniesienia, jakoby w nowym sezonie w kobiecych rozgrywkach (już nie I a III ligi)  wystartował  nie 1. FC AZS AWF Katowice, a … GKS Katowice. Nie chodzi jednak o połączenie obu klubów, a o stworzenie nowej sekcji w ramach wielosekcyjnej GieKSy.
Dziś na spotkaniu Rady Nadzorczej klubu temat poddano pod dyskusję.
„Faktycznie na dzisiejszym spotkaniu Rady Nadzorczej klubu temat kobiecej sekcji był poruszany. Żadne wiążące decyzje nie zostały jednak podjęte, ponieważ nie zależą one jedynie od klubu, ale też od Miasta Katowice. Temat jest jednak wciąż otwarty.” - komentuje sprawę rzecznik GKS-u, Marcin Ćwikła.
Mimo, że temat pozostaje otwarty, problemem może okazać się czas. Rozgrywki III ligi kobiet rozpoczynają się już w ostatni weekend sierpnia. „Cała sprawa powinna wyjaśnić się w najbliższym czasie, właśnie ze względu na start nowego sezonu. Jeśli piłkarki będą występować pod szyldem GKS-u i w ramach struktur klubu, to niezwłocznie o tym poinformujemy” - kończy Ćwikła.
Nieco ponad rok temu piłkarki 1.FC świętowały awans do ekstraligi na stadionie… GKS-u. Kibice z pewnością nie mieliby nic przeciwko temu, gdyby takie sukcesy udało się piłkarkom powtórzyć, grając już jako GKS Katowice. 
źródło: własne
autor: Marcin Gruszczyński

Przeczytaj również