Kiedy GieKSa wróci do wspólnych treningów? Co z piątkowym meczem?
09.10.2012
Co dzisiaj ma w planach Napierała? - Głównie interwały. Cztery razy po 150m, cztery razy po 100... Tyle że nie można w ten sposób zastąpić normalnych zajęć. Na tym etapie mieliśmy jeszcze gierkę, zajęcia taktyczne - rozkłada ręce zawodnik.
Kiedy może dojść do pierwszych wspólnych zajęć? Nie wiadomo. Obrońca, bezskutecznie, czekał wczoraj na telefon z informacją, że jakieś pieniądze dla zespołu się znalazły. - Telefon milczał. Wstępnie umówiliśmy się na wizytę w klubie w środę. Nie wiem jednak, czy dojdzie wtedy do treningu, jeśli nic się w naszej sytuacji nie zmieni - podkreśla Napierała. A co z piątkowym meczem? - Nie wiem, czy w ogóle zagramy z Miedzią Legnica - odpowiada.
Na poprzedni mecz, z GKS-em Tychy, katowiczanie wyszli w specjalnych koszulkach, na których widniały napisy: "Oddajcie GieKSę miastu" oraz "Krysiak, pokaż jaja zrezygnuj". - W ogóle nie myśleliśmy o jakiś sankcjach. Karać? Za co? Za naszą desperację? - kończy Napierała.
Kiedy może dojść do pierwszych wspólnych zajęć? Nie wiadomo. Obrońca, bezskutecznie, czekał wczoraj na telefon z informacją, że jakieś pieniądze dla zespołu się znalazły. - Telefon milczał. Wstępnie umówiliśmy się na wizytę w klubie w środę. Nie wiem jednak, czy dojdzie wtedy do treningu, jeśli nic się w naszej sytuacji nie zmieni - podkreśla Napierała. A co z piątkowym meczem? - Nie wiem, czy w ogóle zagramy z Miedzią Legnica - odpowiada.
Na poprzedni mecz, z GKS-em Tychy, katowiczanie wyszli w specjalnych koszulkach, na których widniały napisy: "Oddajcie GieKSę miastu" oraz "Krysiak, pokaż jaja zrezygnuj". - W ogóle nie myśleliśmy o jakiś sankcjach. Karać? Za co? Za naszą desperację? - kończy Napierała.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku