Kiedy GieKSa wróci do wspólnych treningów? Co z piątkowym meczem?

09.10.2012
Spacerując po Parku Kultury i Wypoczynku można natrafić na... biegających piłkarzy GKS-u Katowice. - Nie wiem, czy w ogóle zagramy z Miedzią Legnica - zastanawia się Adrian Napierała, kapitan zespołu.
Co dzisiaj ma w planach Napierała? - Głównie interwały. Cztery razy po 150m, cztery razy po 100... Tyle że nie można w ten sposób zastąpić normalnych zajęć. Na tym etapie mieliśmy jeszcze gierkę, zajęcia taktyczne - rozkłada ręce zawodnik.

Kiedy może dojść do pierwszych wspólnych zajęć? Nie wiadomo. Obrońca, bezskutecznie, czekał wczoraj na telefon z informacją, że jakieś pieniądze dla zespołu się znalazły. - Telefon milczał. Wstępnie umówiliśmy się na wizytę w klubie w środę. Nie wiem jednak, czy dojdzie wtedy do treningu, jeśli nic się w naszej sytuacji nie zmieni - podkreśla Napierała. A co z piątkowym meczem? - Nie wiem, czy w ogóle zagramy z Miedzią Legnica - odpowiada.

Na poprzedni mecz, z GKS-em Tychy, katowiczanie wyszli w specjalnych koszulkach, na których widniały napisy: "Oddajcie GieKSę miastu" oraz "Krysiak, pokaż jaja zrezygnuj". - W ogóle nie myśleliśmy o jakiś sankcjach. Karać? Za co? Za naszą desperację? - kończy Napierała.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również