Kibice Ruchu Chorzów chwaleni przez zawodników "Niebieskich"

26.07.2012
223 sympatyków Ruchu Chorzów przemierzyło ponad 1000 kilometrów, by wspierać swoich zawodników. Ci podziękowali im nie tylko wysoką wygraną. - Dedykuję im gola - powiedział Gabor Straka.
- Ważne było dla nas to, że choć graliśmy 1200 kilometrów od domu, przyjechała razem z nami liczna grupa kibiców. Bez wątpienia ich wsparcie pomogło nam zagrać tak ofensywnie i pokonać rywali aż 3-0, co w efekcie przypieczętowało awans - podkreślił Łukasz Janoszka, strzelec pierwszej bramki.

Najpiękniejszego gola zdobył Gabor Straka. Zawodnik uderzył z kilkudziesięciu metrów, czym zaskoczył nie tylko bramkarza, ale i... siebie samego. - Trudno w to uwierzyć, ale bramkę zdobyłem przypadkowo. Tak naprawdę wywalczyłem piłkę i chciałem prostopadle podać do jednego z napastników, ale zamiast z tego wyszedł celny jak się okazało strzał, co mnie bardzo cieszy - przyznał strzelec. - Gola dedykuję naszym wspaniałym kibicom - dodał.

Sympatyków Ruchu chwalił także Maciej Sadlok. - Trudno czasem opisać to, co robią nasi kibice. Wychodząc na taki ciężki teren, gdzie jest wysoka temperatura, gorąco, duszno, a nasi fani przebywają taką drogę, żeby nas dopingować. Duże słowa uznania. Ja mogę tylko im podziękować w imieniu całej drużyny - przyklasnął obrońca.

Macedończyków dobił Arkadiusz Piech, który pod koniec meczu został brutalnie sfaulowany. - Skutecznie przeszkadzaliśmy rywalom, co sprawiło, że nie byli w stanie nam zagrozić. W dodatku zaczęli się denerwować i zaczęli grać brutalniej niż w Chorzowie. Przykładem była sytuacja, kiedy jeden z rywali kopnął mnie w głowę - opisał napastnik. Dodajmy, że faulujący został ukarany czerwoną kartką.
źródło: ruchchorzow.com.pl / SportSlaski.pl / niebiescy.pl

Przeczytaj również