Kibice rezerwują bilety na finał. - Chwila! Trzeba pokonać Pogoń

05.04.2010
Dzisiaj drużyna Ruchu Chorzów wraca do treningów, bo już na jutro zaplanowano pierwszy mecz półfinału Pucharu Polski. Rywalem będzie szczecińska Pogoń, która w tym roku wygrała tylko raz...
Zawodnikom trenera Piotra Mandrysza, który kiedyś spadł z Ruchem do II ligi, zupełnie nie wiedzie się tej wiosny. Pokonali tylko Zagłębie Sosnowiec. Mieli walczyć o awans do ekstraklasy, lecz na jej zapleczu trzy mecze zremisowali, zaś trzy pozostałe przegrali. - Nie idzie im dobrze w tej rundzie, bo ostatnio polegli w Lublinie, ale pewnie podejdą do nas bez respektu. Nie mają przecież nic do stracenia. Są jedynym I-ligowcem w półfinałach, więc mogą sobie sprawić fajną niespodziankę. To na nas będzie ciążyła presja - wskazuje Wojciech Grzyb.

Porażka Ruchu byłaby jednak sensacją. Nikt w Chorzowie nie zakłada tego wariantu. - Pamiętajmy jednak, że Pogoń nie przyjedzie i się nie podda. Musimy rozegrać solidne spotkanie - zaznacza Łukasza Janoszka, a siebie nawzajem przestrzegają również inni piłkarze "Niebieskich". - Szanse mamy takie same, jak nasi przeciwnicy - uważa Rafał Grodzicki.

Kibice klubu z Cichej już jednak podkreślają datę 3 maja w swoich kalendarzach. Zaplanowano wtedy finał Pucharu Polski. - Czasami takie działanie i myślenie bywa złudne. Dostałem SMS-y od kibiców, że już rezerwują bilety na finał w Bydgoszczy. Ale chwila! Jeszcze trzeba tę Pogoń pokonać - podkreśla Grzyb, który marzy o awansie po raz drugi z rzędu do finału pucharowych rozgrywek. "Niebiescy" tym razem będą faworytem do samego końca tych zmagań.

- Powalczymy o europejskie puchary w lidze, jak i w Pucharze Polski - dodaje Grzegorz Baran.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również