Kibice GieKSy apelują do Rady Nadzorczej: Zostawcie prezesa!
29.08.2010
Stowarzyszenie Kibiców "SK 1964" wystosowało apel do Rady Nadzorczej. Poniżej prezentujemy jego treść (pisownia oryginalna):
"Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” apeluje do Rady Nadzorczej GKS „GieKSa” Katowice S.A. o pozostawienie na stanowisku Prezesa Zarządu pana Jacka Krysiaka.
Osoba pana Jacka Krysiaka wywarła na nas bardzo pozytywne wrażenie swoim profesjonalnym podejściem do tradycji klubu, pracowników, a przede wszystkim do nas kibiców. Wiele razy pomimo różnicy zdań udało nam się dojść do kompromisu.
Pozwoliliśmy sobie zobrazować sytuację jaka nastała poprzez porównanie naszego klubu, do dużej, działającej firmy. Otóż sytuację można przyrównać do zdarzenia, gdzie w firmie, o której mowa, po dwóch miesiącach okazało się, że pracownicy nie są efektywni, na tyle, ile wymagał od nich Prezes, który wykazywał się kreatywnością jak i świetnymi kontaktami z zewnętrznymi podmiotami firmy, które po objęciu przez niego stanowiska zauważyły znaczną poprawę sytuacji na linii firma - kontrahenci, co nie było łatwe, bo minęło jednak kilka miesięcy zanim Prezes zapoznał się ze strukturami firmy oraz przetarł szlaki współpracy jak i rozbudował kilka nowych.
Dlatego pojawia się pytanie, wracając do sytuacji naszego ukochanego klubu GKS Katowice, czy mamy na tyle czasu aby pozwolić sobie na zmianę Prezesa i zatrudnić nową osobę, która od początku będzie musiała poznawać struktury działania? Podczas gdy wymiana złych ogniw może być kluczem do sedna sprawy i lekiem na chorobę niewiadomego pochodzenia jaka wkradła się w szeregi naszego klubu.
Uważamy, że Pan Jacek Krysiak ma dobrą wizję prowadzenia klubu, a jego pomysły z dnia na dzień dają coraz lepsze efekty. Słaba postawa piłkarzy nie powinna mieć wpływu na zmiany w coraz lepiej prosperującej sferze organizacyjnej.
Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” ma nadzieję, że Rada Nadzorcza weźmie pod uwagę zdanie sympatyków klubu i pozwoli panu Jackowi Krysiakowi kontynuować budowanie wielkiej GieKSy.
Stowarzyszenie Kibiców GKS'u Katowice "SK1964"
"Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” apeluje do Rady Nadzorczej GKS „GieKSa” Katowice S.A. o pozostawienie na stanowisku Prezesa Zarządu pana Jacka Krysiaka.
Osoba pana Jacka Krysiaka wywarła na nas bardzo pozytywne wrażenie swoim profesjonalnym podejściem do tradycji klubu, pracowników, a przede wszystkim do nas kibiców. Wiele razy pomimo różnicy zdań udało nam się dojść do kompromisu.
Pozwoliliśmy sobie zobrazować sytuację jaka nastała poprzez porównanie naszego klubu, do dużej, działającej firmy. Otóż sytuację można przyrównać do zdarzenia, gdzie w firmie, o której mowa, po dwóch miesiącach okazało się, że pracownicy nie są efektywni, na tyle, ile wymagał od nich Prezes, który wykazywał się kreatywnością jak i świetnymi kontaktami z zewnętrznymi podmiotami firmy, które po objęciu przez niego stanowiska zauważyły znaczną poprawę sytuacji na linii firma - kontrahenci, co nie było łatwe, bo minęło jednak kilka miesięcy zanim Prezes zapoznał się ze strukturami firmy oraz przetarł szlaki współpracy jak i rozbudował kilka nowych.
Dlatego pojawia się pytanie, wracając do sytuacji naszego ukochanego klubu GKS Katowice, czy mamy na tyle czasu aby pozwolić sobie na zmianę Prezesa i zatrudnić nową osobę, która od początku będzie musiała poznawać struktury działania? Podczas gdy wymiana złych ogniw może być kluczem do sedna sprawy i lekiem na chorobę niewiadomego pochodzenia jaka wkradła się w szeregi naszego klubu.
Uważamy, że Pan Jacek Krysiak ma dobrą wizję prowadzenia klubu, a jego pomysły z dnia na dzień dają coraz lepsze efekty. Słaba postawa piłkarzy nie powinna mieć wpływu na zmiany w coraz lepiej prosperującej sferze organizacyjnej.
Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” ma nadzieję, że Rada Nadzorcza weźmie pod uwagę zdanie sympatyków klubu i pozwoli panu Jackowi Krysiakowi kontynuować budowanie wielkiej GieKSy.
Stowarzyszenie Kibiców GKS'u Katowice "SK1964"
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku