Kazimierz Moskal: Nie przeceniajmy Zawiszy. Naszym celem jest awans
15.10.2013
- Puchar Polski to inne rozgrywki od ligi, ale przygotowujemy się do niego jak do każdego innego starcia. Nie rozdzielamy założeń. Chcemy wygrać, startujemy po to, żeby zajść jak najdalej, a jak będzie możliwość, to nawet zdobyć trofeum - zapowiada Kazimierz Moskal, trener katowiczan.
Szkoleniowiec GieKSy do rywala podchodzi z szacunkiem, ale bez strachu. - Zawisza to zespół, który gra w Ekstraklasie, ale rok temu jeszcze występował w pierwszej lidze. Ten skład oczywiście zmienił się po awansie. Przyszło dużo nowych zawodników i mają kilku ciekawych graczy. Z tego co widziałem, Zawisza wyczekiwał, żeby z kontry zdobyć bramkę, niezależnie od tego czy grał u siebie czy na wyjeździe. Mają do tego ludzi, którzy mogą im to zapewnić. Nie obawiamy się tego, nie przeceniamy ich specjalnie, ale oczywiście szanujemy przyjezdnych - dodaje szkoleniowiec śląskiego zespołu.
GKS ostatnio nie zachwyca. W trzech ostatnich meczach sięgnął po trzy punkty, trzykrotnie remisując. - Każdy sobie zdaje sprawę, że w tych trzech zremisowanych meczach mogliśmy pokusić się o więcej. Nigdzie nie jest łatwo, Chojnice też są ciężkim terenem. Przy lepszej grze można było jednak je wygrać. Niestety nie udało się. Moi piłkarze są lekko źli, że potraciliśmy punkty. Niestety taka jest piłka. Jeśli ma się okazje, to trzeba je wykorzystywać. Liczy się to, co w sieci - podkreśla Moskal.
- Zawisza nie grał dziesięć dni, my jesteśmy w rytmie ligowym. Nie jest jednak powiedziane, że ten kto nie grał, jest bardziej wypoczęty. Nie mamy powodu, żeby narzekać na zmęczenie - zapewnia trener drużyny z Bukowej.
Szkoleniowiec GieKSy do rywala podchodzi z szacunkiem, ale bez strachu. - Zawisza to zespół, który gra w Ekstraklasie, ale rok temu jeszcze występował w pierwszej lidze. Ten skład oczywiście zmienił się po awansie. Przyszło dużo nowych zawodników i mają kilku ciekawych graczy. Z tego co widziałem, Zawisza wyczekiwał, żeby z kontry zdobyć bramkę, niezależnie od tego czy grał u siebie czy na wyjeździe. Mają do tego ludzi, którzy mogą im to zapewnić. Nie obawiamy się tego, nie przeceniamy ich specjalnie, ale oczywiście szanujemy przyjezdnych - dodaje szkoleniowiec śląskiego zespołu.
GKS ostatnio nie zachwyca. W trzech ostatnich meczach sięgnął po trzy punkty, trzykrotnie remisując. - Każdy sobie zdaje sprawę, że w tych trzech zremisowanych meczach mogliśmy pokusić się o więcej. Nigdzie nie jest łatwo, Chojnice też są ciężkim terenem. Przy lepszej grze można było jednak je wygrać. Niestety nie udało się. Moi piłkarze są lekko źli, że potraciliśmy punkty. Niestety taka jest piłka. Jeśli ma się okazje, to trzeba je wykorzystywać. Liczy się to, co w sieci - podkreśla Moskal.
- Zawisza nie grał dziesięć dni, my jesteśmy w rytmie ligowym. Nie jest jednak powiedziane, że ten kto nie grał, jest bardziej wypoczęty. Nie mamy powodu, żeby narzekać na zmęczenie - zapewnia trener drużyny z Bukowej.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku