Każda sekcja w Ekstraklasie - o tym marzy "GieKSa"

03.11.2017
- Celem strategicznym GKS-u Katowice jest to, by każda sekcja miała swojego przedstawiciela w Ekstraklasie - zaznaczył Marcin Janicki, wybrany wczoraj prezesem klubu. Nowy sternik przestawił również osobę, którą namaścił na dyrektora sportowego piłkarskiej "GieKSy".
Norbert Barczyk/PressFocus
- W GKS-ie Katowice drzemie olbrzymi kapitał społeczny, nie chciałbym go zawieść. Moim głównym celem jest to, by każdy zaangażowany w projekt GKS-u mógł poczuć dumę z tego, że jest jego częścią. Dumę powinien poczuć właściciel, czyli miasto Katowice. To ma być klub wielosekcyjny, stabilny, ma być wizytówką miasta. Dumni powinni być też kibice i nasi sponsorzy - rysuje swój pomysł na "GieKSę" Janicki. Ma też swój plan na zarządzanie wielosekcyjnym GKS-em. - Moja intencją będzie zbudowanie zespołu dyrektorów, którzy staną na czele poszczególnych działów. Dyrektor piłki nożnej mężczyzn i kobiet, dyrektor sekcji piłki siatkowej i tenisa, dyrektor administracyjny i dyrektor finansowy - zapowiada Janicki.

Największe zainteresowanie budzi oczywiście sytuacja najpopularniejszej sekcji klubu, czyli tej piłkarskiej. W końcu zmiany na stanowisku prezesa, oraz powołanie nowego dyrektora sportowego w osobie Tadeusza Bartnika, to właśnie pokłosie futbolowych rozczarowań jakie w ostatnich miesiącach przeżywają przy Bukowej. Na dziś nie ma mowy o dalszych zmianach - na przykład na ławce trenerskiej - ale wymagania stawiane przed obecną drużyną są jasne. - Chcemy by każdy z piłkarzy i członków tego zespołu dał z siebie sto procent możliwości. Wtedy z czasem przyjdą i wyniki - deklaruje Janicki.

Za pion sportowy piłkarskiej "GieKSy" będzie odpowiadać Tadeusz Bartnik. Były piłkarz (również GieKSy), postać nietuzinkowa, po karierze sportowej święcący sukcesy m.in. w zawodzie prawnika wygrał konkurencję z kilkoma kandydatami na stanowisko dyrektora. -  Pan Tadeusz Bartnik to były "GieKSiarz". Zna smak szatni, zawsze był znany z profesjonalizmu. Człowiek ambitny, który po karierze potrafił zagospodarować swoje talenty osiagając sukcesy na niwie prawniczej. W mojej opinii idealnie pasuje do drogi, jaką chcemy podążać - chwali Bartnika prezes Janicki.

- Prezes podejmuje pewne ryzyko, dlatego dziękuję, że postawił właśnie na mnie. Dziękuję też miastu, bo wiem że strategiczne decyzje są podejmowane w porozumieniem z jego władzami, więc ktoś akceptację dla mojej kandydatury musiał wyrazić - przywitał się Bartnik. - Przez ostatnie lata sporo pracowałem na to, by kiedyś otrzymać taką propozycję, oraz by po jej otrzymaniu sprostać zadaniom przede mną postawionym. Zakres moich obowiązków wykracza daleko poza pierwszą drużynę GKS-u. W perspektywie krótkookresowej największy nacisk położymy na seniorów, ale zamysłem zarządu jest to, by w dalszej perspektywie dobrze działały wszystkie elementy piłkarskiego GKS-u, również akademia i sekcja kobieca - określił swoje obowiązki i założenia nowy dyrektor sportowy. Konkretów jednak nie było. - Nie chciałbym mówić dużo, chciałbym by mówiły za nas wyniki. Musimy się bronić swoimi decyzjami, zbudować zdrowe struktury poparte ciężką pracę tak, by klub szedł we właściwym kierunku  - podsumował swoje wystąpienie Bartnik.

Nie było też mowy o planach na nadchodzące okienko transferowe. W Katowicach swoje ruchy uzależniają między innymi od tego, jak wysoko w ligowej tabeli skończy jesień ekipa trenera Mandrysza. - Na chwilę obecną skupiamy się na czterech pozostałych meczach, bo one też w pewien sposób pokażą jakie będą perspektywy przed rundą wiosenną. Celem strategicznym GKS-u jest to, by każda z sekcji miała przedstawiciela w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale trzeba brać pod uwagę bieżącą sytuację - tłumaczy prezes "GieKSy".

- Miasto od lat wspiera GKS i trudno byłoby znaleźć sponsora, który łożyłby podobne środki na ten klub. Jeśli będziemy potrzebowali wsparcia, na które będziemy mieć zapotrzebowanie to wierzę żę uda się je uzyskać. W pierwszej kolejności patrzymy jednak na siebie
autor: ŁM

Przeczytaj również