Katowice - Kluczbork 1-0. Dziedzic przełamał kompleks MKS-u

10.04.2011
GKS Katowice, mimo nerwowej końcówki, odniósł pierwsze zwycięstwo w historii spotkań z MKS-em Kluczbork. Gola na wagę trzech punktów i skoku w górę tabeli strzelił Janusz Dziedzic.
Były piłkarz, m. in. Arki Gdynia i GKS-u Bełchatów już w pierwszych czterech minutach gry mógł wpisać się na listę strzelców aż dwa razy. Najpierw po wrzutce Mateusza Niechciała z lewej strony boiska posłał piłkę z trzech metrów wprost w bramkarza gości, a chwilę potem Grzegorz Świtała udanie wybronił jego strzał głową.

Drużyna z Opolszczyzny, zaskoczona mocnym początkiem GKS-u, nie potrafiła się otrząsnąć. A piłkarze Wojciecha Stawowego coraz bardziej napierali na jej bramkę.  W 20. minucie w polu karnym gości padł Dziedzic, który starł się z obrońcą MKS-u. Jednak gwizdek sędziego milczał...

Ofensywne dążenia katowiczan przyniosły efekt na kilka minut przed przerwą. Po kolejnej dobrej akcji skrzydłem i dośrodkowaniu Tomasza Sokołowskiego Dziedzic strzałem z kilku metrów dał "GieKSie" prowadzenie. Chwilę potem mogło być 2-0, lecz golkiper kluczborczan poradził sobie ze strzałem Bartłomieja Chwalibogowskiego, a dobitka Grzegorza Goncerza została zablokowana.

Po zmianie stron goście zaczęli grać lepiej i Jacek Gorczyca musiał kilka razy interweniować. Po strzale Tomasza Kazimierowicza (65. minuta) wyręczył go słupek, a Dariusz Góral (85. minuta) trafił w poprzeczkę! "GieKSa" też miała swoje szanse, ale nie potrafiła ich wykorzystać. W efekcie do końca meczu nie była pewna zwycięstwa. Ostatecznie jednak zdobyła trzy punkty.

Niedzielne zwycięstwo było pierwszą wygraną GKS-u z Kluczborkiem (jesienią 3-0 dla MKS-u w debiucie Stawowego!) i dało mu awans na 8. pozycję w tabeli. Poza tym katowiczanie przerwali dobrą passę gości w meczach ze śląskimi zespołami. W poprzednich meczach MKS zremisował 0-0 z Odrą Wodzisław i wygrał 1-0 z Ruchem Radzionków.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również