Kapitan Widzewa Łódź załamany. To on zawinił przy golach

02.08.2014
- Widzew w taki właśnie sposób przegrał ekstraklasę - podsumował dzisiejszy mecz w Katowicach trener łodzian, Włodzimierz Tylak. Jego zespół stracił punkt w doliczonym czasie gry.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Łodzianie pod koniec meczu doprowadzili do wyrównania, jednak w doliczonym czasie gry rzut karny wykorzystał Grzegorz Goncerz. - Widzew w taki właśnie sposób przegrał ekstraklasę. Wiele spotkań było takich, że zespół miał przewagę, tworzył sytuacje i po błędach, a raczej wielbłądach, tracił bramkę i było po meczu. Dzisiaj stało się podobnie. Możemy tylko ubolewać, że tak jest. Trzeba jednak podnieść głowę i grać dalej - skomentował porażkę szkoleniowiec.

Najbardziej załamany po meczu był kapitan Widzewa. Piotr Mroziński brał udział przy obu trafieniach GieKSy. - Schodził zapłakany. Jest kompletnie załamany. Wydawało się, że poprowadzi drużynę w dobrym kierunku, jednak przytrafiły mu się dwa fatalne błędy. Jego obciążają gole GKS-u - przyznał Tylak.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również