Kapitan Widzewa Łódź załamany. To on zawinił przy golach
02.08.2014
Łodzianie pod koniec meczu doprowadzili do wyrównania, jednak w doliczonym czasie gry rzut karny wykorzystał Grzegorz Goncerz. - Widzew w taki właśnie sposób przegrał ekstraklasę. Wiele spotkań było takich, że zespół miał przewagę, tworzył sytuacje i po błędach, a raczej wielbłądach, tracił bramkę i było po meczu. Dzisiaj stało się podobnie. Możemy tylko ubolewać, że tak jest. Trzeba jednak podnieść głowę i grać dalej - skomentował porażkę szkoleniowiec.
Najbardziej załamany po meczu był kapitan Widzewa. Piotr Mroziński brał udział przy obu trafieniach GieKSy. - Schodził zapłakany. Jest kompletnie załamany. Wydawało się, że poprowadzi drużynę w dobrym kierunku, jednak przytrafiły mu się dwa fatalne błędy. Jego obciążają gole GKS-u - przyznał Tylak.
Najbardziej załamany po meczu był kapitan Widzewa. Piotr Mroziński brał udział przy obu trafieniach GieKSy. - Schodził zapłakany. Jest kompletnie załamany. Wydawało się, że poprowadzi drużynę w dobrym kierunku, jednak przytrafiły mu się dwa fatalne błędy. Jego obciążają gole GKS-u - przyznał Tylak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku