Kapitan Ruchu: Nie skompromitujemy się z Austrią Wiedeń

24.07.2010
"Niebiescy" awansowali do następnej rundy LE, ale i tak uderzyła w nich lawina krytyki. Fachowcy i kibice zastanawiają się, czego można się spodziewać po Ruchu w dwumeczu z Austrią Wiedeń.
Nawet pesymiści nie sądzili, że chorzowianie nie wygrają ani jednego meczu z Vallettą FC. Kibice o losy dwumeczu przy Cichej drżeli aż do końcowego gwizdka. - Nie tak sobie wyobrażaliśmy mecze z Maltańczykami. Szczególnie rewanż. Ale nie mówmy, że była to nerwówka. Przeciwnicy oddali jeden groźny strzał. Byliśmy, mimo wszystko, lepsi i powinniśmy oba mecze wygrać - uważa Krzysztof Nykiel, jeden z aktywniejszych piłkarzy w ostatni czwartek.

O ile Valletta była zespołem anonimowym, o tyle Austria Wiedeń budzi już szacunek. Pierwszy mecz już w czwartek w Chorzowie. - Niech kibice Ruchu nie obawiają się, tylko w nas wierzą. Nie skompromitujemy się w tym dwumeczu. Zawiesimy poprzeczkę zdecydowanie wyżej, niż w ostatnich meczach i nie damy plamy - zapowiada Michał Pulkowski, który pod nieobecność Krzysztofa Pilarza założył opaskę kapitana.

"Pulo" zdaje sobie sprawę z tego, że kibice mają prawo czuć niedosyt. - Wszyscy pytają, kiedy wróci ten Ruch z ubiegłego sezonu. Mam nadzieję, że już w meczach z Austrią. Pracujemy w pocie czoła, aby nasza gra wyglądała coraz lepiej. Wierzymy w to, co robimy, i liczymy, że z tygodnia na tydzień będzie lepiej - dodaje z optymizmem.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również