Kapitan GKS-u Katowice: Stać nas naprawdę na wiele
03.08.2013
Po porażce w meczu z Flotą Świnoujście (0-1) próżno było w Katowicach szukać optymistów. GieKSa nie dość, że przegrała, to uczyniła to w bardzo słabym stylu. - Ten mecz nam nie wyszedł, ale zostawiamy to już za nami. Pierwsze kolejki zawsze są wielką niewiadomą i nie ma co rozrywać szat, bo nie tylko my straciliśmy punkty - uspokaja Adrian Napierała, kapitan katowiczan.
Punkty na inaugurację straciła też Sandecja Nowy Sącz, najbliższy rywal GKS-u. Drużyna Mirosława Hajdo w derbach Małopolski uległa na własnym stadionie Okocimskiemu Brzesko (0-2) i nastroje w sądeckim klubie również są dalekie od optymalnych. - Wiadomo, że ta porażka nas nie cieszy, ale musimy wziąć się w garść i powalczyć o punkty w Katowicach - wskazuje Maciej Bębenek, były pomocnik m.in. Polonii Bytom i Górnika Zabrze, grający dziś w Nowym Sączu.
Po letnich ruchach kadrowych GieKSa wskazywana była na potencjalnego czarnego konia rozgrywek. Inauguracja sprawiła jednak, że wielu huraoptymistów zeszło na ziemię. Czy słusznie? - Wiadomo, że kibice wymagają od nas zwycięstw i my chcemy wygrywać. Kadrowo jesteśmy silni, być może nawet silniejsi niż na wiosnę. Pojawiło się kilku chłopaków o dużej klasie, ale dopiero w meczach o stawkę można się dotrzeć. Pierwsze dwa mecze nie były być może najlepsze, ale w każdym kolejnym meczu ta jakość będzie większa. Stać nas naprawdę na wiele - zapewnia Napierała.
Sobotnie spotkanie będzie 9. w historii starciem obu drużyn. Bilans gier wskazuje nieznacznie na Sandecję, która wygrała trzy razy, trzykrotnie notowano remis, a dwa razy górą była GieKSa. Bramki z kolei przemawiają na korzyść ekipy z Katowic i wynoszą 7-6.
Największym zmartwieniem trenera Rafała Góraka przed meczem z nowosądeczanami będzie absencja Grzegorza Fonfary, który nie zdołał dojść jeszcze do pełni sił po urazie. - Grzesiu jest bardzo ważnym graczem naszej drużyny. Jest liderem zarówno na boisku, jak i w szatni. Na pewno gdyby zagrał nasza siła byłaby jeszcze większa, ale trener z pewnością znajdzie dla niego godnego następcę. Tworzymy zespół i tym kolektywem możemy to spotkanie spokojnie wygrać - puentuje gracz drużyny z Bukowej.
Punkty na inaugurację straciła też Sandecja Nowy Sącz, najbliższy rywal GKS-u. Drużyna Mirosława Hajdo w derbach Małopolski uległa na własnym stadionie Okocimskiemu Brzesko (0-2) i nastroje w sądeckim klubie również są dalekie od optymalnych. - Wiadomo, że ta porażka nas nie cieszy, ale musimy wziąć się w garść i powalczyć o punkty w Katowicach - wskazuje Maciej Bębenek, były pomocnik m.in. Polonii Bytom i Górnika Zabrze, grający dziś w Nowym Sączu.
Po letnich ruchach kadrowych GieKSa wskazywana była na potencjalnego czarnego konia rozgrywek. Inauguracja sprawiła jednak, że wielu huraoptymistów zeszło na ziemię. Czy słusznie? - Wiadomo, że kibice wymagają od nas zwycięstw i my chcemy wygrywać. Kadrowo jesteśmy silni, być może nawet silniejsi niż na wiosnę. Pojawiło się kilku chłopaków o dużej klasie, ale dopiero w meczach o stawkę można się dotrzeć. Pierwsze dwa mecze nie były być może najlepsze, ale w każdym kolejnym meczu ta jakość będzie większa. Stać nas naprawdę na wiele - zapewnia Napierała.
Sobotnie spotkanie będzie 9. w historii starciem obu drużyn. Bilans gier wskazuje nieznacznie na Sandecję, która wygrała trzy razy, trzykrotnie notowano remis, a dwa razy górą była GieKSa. Bramki z kolei przemawiają na korzyść ekipy z Katowic i wynoszą 7-6.
Największym zmartwieniem trenera Rafała Góraka przed meczem z nowosądeczanami będzie absencja Grzegorza Fonfary, który nie zdołał dojść jeszcze do pełni sił po urazie. - Grzesiu jest bardzo ważnym graczem naszej drużyny. Jest liderem zarówno na boisku, jak i w szatni. Na pewno gdyby zagrał nasza siła byłaby jeszcze większa, ale trener z pewnością znajdzie dla niego godnego następcę. Tworzymy zespół i tym kolektywem możemy to spotkanie spokojnie wygrać - puentuje gracz drużyny z Bukowej.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku