Kamil Cholerzyński miał pomysł na "cieszynkę" w meczu z Tychami
20.11.2014
Sporo miejsca w pierwszym felietonie Cholerzyński poświęcił derbom z GKS-em Tychy. - Przed meczem podszedł do mnie trener Jojko. Nie wiem dlaczego akurat do mnie hehe, ale powiedział, żeby po strzelonej bramce nie pokazywać nic w kierunku kibiców Tychów, nie prowokować ich, bo sędzia będzie rozdawał kartki. Mnie gola nie udało się strzelić, ale miałem coś przygotowanego na tą okoliczność. Może kolejnym razem się uda - pisze "Kufel".
Zawodnik odniósł się też do kary, jaka została nałożona na kibiców po derbach - sześciomiesięczny zakaz wyjazdowy. - To za wysoka kara. Rodzi się pytanie - jak mają się zamieszki u siebie na stadionie do wyjazdów? Myślę, że optymalną karą byłyby 1-2 mecze przy pustym Blaszoku. Przecież znowu nic takiego wielkiego się nie działo. Szkoda tej kary, bo na pewno na wyjazdach czuć było to wsparcie. Na pewno człowiek mógł się jeszcze bardziej zmobilizować, słysząc doping swoich kibiców - przyznaje Cholerzyński.
Cały tekst Cholerzyńskiego można przeczytać tutaj.
Zawodnik odniósł się też do kary, jaka została nałożona na kibiców po derbach - sześciomiesięczny zakaz wyjazdowy. - To za wysoka kara. Rodzi się pytanie - jak mają się zamieszki u siebie na stadionie do wyjazdów? Myślę, że optymalną karą byłyby 1-2 mecze przy pustym Blaszoku. Przecież znowu nic takiego wielkiego się nie działo. Szkoda tej kary, bo na pewno na wyjazdach czuć było to wsparcie. Na pewno człowiek mógł się jeszcze bardziej zmobilizować, słysząc doping swoich kibiców - przyznaje Cholerzyński.
Cały tekst Cholerzyńskiego można przeczytać tutaj.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku