Kamil Cholerzyński: Boisko nie pozwalało na kombinacyjną grę
23.04.2012
Oba gole dla Zawiszy w meczu z GKS-em Katowice padły po błędach w defensywie. - Tym bardziej boli ta porażka. Byliśmy na to uczulani. Nie możemy grać na wyjazdach i tracić bramki po kontratakach. Będziemy musieli przeanalizować te akcje - kręci głową Kamil Cholerzyński.
W dodatku pierwsza bramka padła dosyć szybko, co tylko ułatwiło sprawę gospodarzom. - Trudno wygrać, jeśli dostaje się cios w pierwszych minutach. Łatwiej się gra, jeśli obejmuje się prowadzenie na samym początku. Zawisza cofnął się i bardzo dobrze bronił. Gospodarze nie pozwalali nam na rozwinięcie skrzydeł. Do tego boisko nie pozwalało na kombinacyjną grę. Było bardzo nierówne - analizuje gracz GKS-u.
W dodatku pierwsza bramka padła dosyć szybko, co tylko ułatwiło sprawę gospodarzom. - Trudno wygrać, jeśli dostaje się cios w pierwszych minutach. Łatwiej się gra, jeśli obejmuje się prowadzenie na samym początku. Zawisza cofnął się i bardzo dobrze bronił. Gospodarze nie pozwalali nam na rozwinięcie skrzydeł. Do tego boisko nie pozwalało na kombinacyjną grę. Było bardzo nierówne - analizuje gracz GKS-u.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku