Już po wyborach. Jakie wyniki osiągnęli ludzie związani z piłką?

24.11.2010
W niedzielę odbyły się wybory samorządowe. Z różnych list startowało wielu sportowców. Jak im poszło? W przeważającej większości bardzo źle. Okazało się, że poparcie kibiców to za mało.
W Katowicach do rady miasta startował Jan Furtok. Zebrał 405 głosów, a potrzebował ponad 700. Lepszy wynik od byłego piłkarza GieKSy uzyskał między innymi Andrzej Zydorowicz. Niepowodzeniem zakończył się start na radnego Jana Wosia. Zawodnik Odry Wodzisław nie powtórzył sukcesu sprzed lat. Sukcesu nie ma również wśród graczy Piasta Gliwice. Paweł Gamla z 250 głosami nie uzyskał mandatu, natomiast Jarosław Kaszowski ma jeszcze szansę. Jego 480 głosów sprawiło, że może zostać radnym, ale pod warunkiem, że prezydentem Gliwic zostanie Zbigniew Wygoda.

W Chorzowie nie powiodło się Stanisławowi Gawendzie, Krystianowi Szusterowi oraz Jerzemu Wyrobkowi. Mało głosów otrzymał również Mirosław Mosór, któremu jednak 215 postawionych krzyżyków przy nazwisku może dać miejsce w radzie miasta. Jeśli prezydentem miasta zostanie Marek Kopel i wybierze wiceprezydentów z list radnych bowiem dyrektor sportowy Ruchu znajduje się obecnie na liście rezerwowej.

W Bytomiu dalej walczy Damian Bartyla, który chce być prezydentem miasta. Prezes Polonii znalazł się w drugiej turze. Nie powiodło się Jackowi Trzeciakowi, któremu aby zostać radnym zabrakło... 12 głosów. Na więcej liczył też Dietmar Brehmer, były trener i piłkarz Polonii. Wyborów do udanych nie mogą również zaliczyć byli zawodnicy Górnika Zabrze, Henryk Wieczorek i Eugeniusz Cebrat.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również