Już jutro I-ligowe derby Śląska!
Podopieczni Jana Furlepy po ostatnim zwycięstwie nad Okocimskim Brzesko uwierzyli, że utrzymanie drużyny z Rybnika w I lidze jest możliwe. Dlatego do meczu z GKS-em podejdą podwójnie zmotywowani. Ewentualne zwycięstwo znacząco przybliży ich bowiem do realizacji zamierzonego celu jakim z pewnością jest wspomniane utrzymanie w lidze.
Z kolei podopieczni Kazimierza Moskala znajdują się w głębokim kryzysie. W tym roku ich bilans wygląda fatalnie: w sześciu rozegranych meczach katowiczanie zdobyli zaledwie 2 punkty, a przecież po rundzie jesiennej wszyscy w Katowicach ostrzyli sobie zęby na awans do Ekstraklasy. Ten cel jednak w obecnej sytuacji wydaje się mało realny. Atmosfera w szatni nie jest najlepsza, a po ostatniej porażce z Arką Gdynia do dymisji podał się trener Moskal, ta jednak nie została przyjęta przez Zarząd. GKS Katowice musi zatem wygrać derbowy pojedynek aby zachować choćby matematyczne szanse na awans, ale przede wszystkim aby poprawić nastroje wszystkich związanych z klubem.
W pierwszym meczu obu ekip na obiekcie w Katowicach lepsi okazali się gospodarze tamtego pojedynku wygrywając 2:1. Obie bramki dla Gieksy strzelił Przemysław Pitry. Strzelcem gola dla rybniczan był powracający obecnie do dobrej formy Idrissa Cisse.
W lepszej dyspozycji zdecydowanie znajdują się gospodarze i to w nich mimo wszystko należy upatrywać faworyta jutrzejszego spotkania.
Zbliżający się mecz z pewnością sprowadzi na trybuny bardzo dużą liczbę kibiców, wszak Rybnik od dawna nie przeżył piłkarskich derbów Śląska na takim poziomie rozgrywek, w dodatku przyjeżdża drużyna utytułowana z wyrobioną już w Polsce marką.
Zapowiada się zatem świetne widowisko we wspaniałej atmosferze.