Już dziś wielki dzień Jastrzębia! Będzie hokejową stolicą Polski?

29.03.2013
- Choćby się ziemia trzęsła, a pioruny leciały z nieba, musimy wygrać - podkreśla Mateusz Danieluk, hokeista JKH GKS Jastrzębie. Dziś siódmy, decydujący mecz finałowy PLH przeciwko Cracovii.
Przypomnijmy, że jastrzębianie przegrywali już 0-3, by wygrać trzy kolejne mecze i jako pierwsza drużyna w historii polskiej ligi doprowadzić w takiej sytuacji do remisu. Teraz to zawodnicy Jirziego Reznara są w lepszej sytuacji psychicznej. - To spotkanie rozegra się bardziej w naszych głowach niż na lodzie. Kto będzie miał chłodniejszą, ten będzie miał zdecydowanie większe szanse na zdobycie złota - mówi Kamil Kosowski, bramkarz JKH i jeden z bohaterów play-offów.

- Dzisiejszy występ to dla wszystkich ukoronowanie sezonu, ale tylko jedna drużyna wzniesie puchar i będzie miała złote medale. Wszyscy o tym pamiętamy - dodaje. Spotkanie cieszy się olbrzymim zainteresowaniem. Sprzedano już wszystkie bilety. - Do Sanoka zawsze przyjeżdżamy na około dwie godziny przed meczem i z zazdrością patrzyłem, jak przed halą gromadzą się kibice. Teraz pewnie u nas też tak będzie, bo każdy chce być świadkiem takiego niecodziennego wydarzenia. Pragniemy szczęśliwego finału i zrobimy wszystko, by tak było - podkreśla Kosowski.

Zmobilizowani są też wszyscy jego koledzy. - Choćby się trzęsła ziemia i pioruny leciały z nieba, to musimy wygrać. Teraz my jesteśmy w zdecydowanie lepszej sytuacji, bo przecież wygraliśmy trzy mecze z rzędu. Jeżeli zaprezentujemy się tak, jak ostatnio w Jastrzębiu, to raczej jestem spokojny o końcowy rezultat. O podciętych skrzydełkach już zapomnieliśmy i tej szansy nie możemy zaprzepaścić, bo drugiej możemy już nie mieć - kończy Mateusz Danieluk.

Mecz JKH GKS Jastrzębie - Cracovia odbędzie się o godzinie 18:30. Bezpośrednią relację przeprowadzi TVP Sport.
źródło: Sport

Przeczytaj również