JKH - Sanok 2-0. Mistrz Polski pokonany
30.09.2014
Pierwsza tercja toczyła się pod dyktando jastrzębian, którzy oddali aż 19 strzałów. Ani jeden z nich nie znalazł drogi do siatki. Czym odpowiedzieli mistrzowie Polski? Zaledwie dwoma uderzeniami na bramkę Przemysława Odrobnego.
W drugiej części gry to goście częściej strzelali, ale gola zdobył zespół gospodarzy. Po akcji Michala Plichty i Mateusza Bryka, celnie uderzył Filip Drzewiecki. Trafień mogło być więcej, ale Kamil Górny i Leszek Laszkiewicz trafiali w słupek. Trzeba przyznać, że sanoczanie stworzyli kilka groźnych sytuacji, ale w bramce bez zarzutu spisywał się Odrobny.
Gdyby nie te słupki, pewnie nie byłoby nerwów w trzeciej tercji, w której momentami goście z Sanoka zamykali jastrzębian. Gola jednak nie zdobyli, nawet w ostatnich momentach, gdy z bramki wyjechał Bryan Pitton. Co więcej, wtedy to nasza drużyna podwyższyła prowadzenie - do pustej bramki krążek skierował Michal Plichta.
W drugiej części gry to goście częściej strzelali, ale gola zdobył zespół gospodarzy. Po akcji Michala Plichty i Mateusza Bryka, celnie uderzył Filip Drzewiecki. Trafień mogło być więcej, ale Kamil Górny i Leszek Laszkiewicz trafiali w słupek. Trzeba przyznać, że sanoczanie stworzyli kilka groźnych sytuacji, ale w bramce bez zarzutu spisywał się Odrobny.
Gdyby nie te słupki, pewnie nie byłoby nerwów w trzeciej tercji, w której momentami goście z Sanoka zamykali jastrzębian. Gola jednak nie zdobyli, nawet w ostatnich momentach, gdy z bramki wyjechał Bryan Pitton. Co więcej, wtedy to nasza drużyna podwyższyła prowadzenie - do pustej bramki krążek skierował Michal Plichta.
Polecane
Polska Hokej Liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów