"Jestem osobą ambitną, ale chciałbym żeby moją pracę weryfikowały wyniki"

29.10.2014
Dziś nowym trenerem katowickiego GKS-u został były szkoleniowiec Widzewa Łódź - Artur Skowronek. Udało nam się porozmawiać z nim tuż po nominacji na trenera GieKSy.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
W GKS-ie bardzo szybko i sprawnie poradzili sobie z wymianą trenera. W poniedziałek pracę stracił Kazimierz Moskal, a już dziś ogłoszono nazwisko nowego szkoleniowca katowickiego klubu. W gronie kandydatów do objęcia schedy po Moskalu byli Czesław Michniewicz czy Artur Płatek, ale ostatecznie wybór zarządu padł na Artura Skowronka, który dziś został oficjalnie zaprezentowany jako nowy opiekun GieKSy.
Nowy trener GKS-u odpowiedział nam na kilka pytań.

Sport Śląski: Ile razy był Pan w tym sezonie na meczu GKS Katowice?


Artur Skowronek: Nie warto kalkulować. W miarę możliwości bywałem przy Bukowej i kilka ich obejrzałem.

Właśnie to w tej sytuacji wydaje się być kluczowe, ponieważ już za dwa dni kolejny mecz więc trener musi już jakąś wiedzę o drużynie posiadać, a nie dopiero ją poznawać.

A.S.: Od strony taktycznej, czyli jak poruszają się na boisku, wszystkich chłopaków znam, ale żeby problem zdiagnozować to trzeba wejść do środka i ja tą możliwość dostałem. Wierzę w to, że dobrze trafię z personaliami na mecz w Nowym Sączu.

Dlaczego Pan się zdecydował podjąć wyzwanie pracy w GKS-ie?

A.S.: To jest jasna sprawa. GKS Katowice zawsze był i nadal jest wielką firmą w polskiej piłce. Teraz ten klub wychodzi na prostą i trzeba zrobić wszystko by do tego dorzucić wynik sportowy. Wiadomo, że zawsze tu były wysokie ambicje i to mnie nakręcało, bo jestem osobą ambitną, ale chciałbym żeby moją pracę weryfikowały wyniki, a nie słowa.

Pierwsza sprawa do poprawy to gra obronna. Czy ma Pan podobne zdanie?

A.S.: Na pewno tak. 20 bramek w 14 kolejkach to nie jest chlubny wynik. Będę szukał prawidłowego balansu pomiędzy grą defensywną i ofensywną. Cała drużyna musi być spójna i pomiędzy wszystkimi formacjami musi być współpraca. Do tego w najbliższym czasie będę przywiązywał największą wagę.

Jest szansa włączyć się do walki o najwyższe cele w obecnym składzie personalnym czy zimą będą konieczne wzmocnienia drużyny?

A.S.: Ta zima będzie decydowała o tym, w którą stronę pójdziemy dalej. Na chwilę obecną mamy 8 punktów straty do tego miejsca, które wszystkich w Katowicach interesuje. Trzeba jednak pamiętać, że mamy tylko 7 oczek do tego co dzieje się za plecami. Tabela jest bardzo spłaszczona i to też pokazuje, że zespoły są bardzo wyrównane. W ofensywie GKS jest dobrze ułożony, ale w tyłach musimy popracować.

Do Nowego Sącza udacie się bez Przemysława Pitrego, który był do tej pory kluczowym zawodnikiem. Czy podobnie będzie w Pana drużynie?

A.S.: To się okaże. Na pewno Przemek jest bardzo doświadczonym zawodnikiem i w środku pola robi sporą różnicę. Moim celem będzie to aby w mojej drużynie również stanowił o sile zespołu.

Pierwszym sprawdzianem nowego szkoleniowca będzie wyjazdowe spotkanie z Sandecją Nowy Sącz już w najbliższy piątek o godzinie 18.00.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również