Jeśli Ruch ogra zespół z Malty, to przeniesie się na obiekt Widzewa?

15.07.2010
UEFA wydała negatywną opinię dotyczącą rozgrywania meczów Ligi Europy na stadionie przy ul. Cichej. Mecz z maltańskim Valetta FC chorzowianie zagrają jeszcze u siebie, ale co, jeśli awansują?
Początkowo UEFA zgodziła się na to, aby na Cichej odbyły się wszystkie spotkania kwalifikacyjne. Jednak po meczu I rundy eliminacji Ligi Europy rozgrywanym w Chorzowie cofnęła wcześniejszą zgodę. Stało się to po tym, jak zapoznała się z raportem delegata, który wizytował chorzowski obiekt podczas meczu Ruchu z Szachtiorem Karaganda. W dokumencie znalazło się wiele uwag związanych ze złym stanem infrastruktury stadionowej na Cichej. - Najpoważniejsze z nich to zbyt małe pomieszczenia dla prasy na trybunie, za mała sala konferencyjna, brak odpowiedniego pokoju do kontroli antydopingowej, brak odpowiedniej ilości urządzeń sanitarnych w szatniach zawodników, nierówności w wylewce na sektorach czy drewniana konstrukcja schodów na trybunie głównej - wylicza kierownik ds. bezpieczeństwa na stadionie Ruchu, Krzysztof Hermanowicz.

Działacze "Niebieskich", nie czekając na rozstrzygnięcie rywalizacji Ruchu Chorzów z Valletta FC, już nawiązali kontakt z włodarzami innych stadionów w Polsce. - Rozmawiamy z dwoma klubami: Koroną Kielce i Widzewem Łódź. Z oczywistych względów (przyjaźń kibiców Ruchu i Widzewa - przyp. red.) optujemy za tym ostatnim rozwiązaniem - informuje Hermanowicz.

Więcej na niebiescy.pl >
źródło: niebiescy.pl

Przeczytaj również