"Jeśli gralibyśmy jak w pierwszej połowie, to zdobylibyśmy trzy punkty"

06.04.2014
- Teraz w każdym meczu musimy wygrywać, żeby myśleć o awansie. Przespaliśmy początek, musimy się w końcu obudzić, bo czołówka nam ucieka - powiedział po meczu GieKSy z Górnikiem Łęczna Rafał Pietrzak.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Gra GKS-u we wczorajszym meczu była momentami bardzo chaotyczna. Zwłaszcza w drugich 45 minutach. - W ataku mieliśmy Tomka Wróbla, który nie jest wysokim zawodnikiem i mieliśmy grać po ziemi. A graliśmy górą - podał przykład Rafał Pietrzak, który zdobył jedyną bramkę dla katowiczan. - Gdyby było troszeczkę więcej spokoju... - rozpamiętywał.

- W drugiej połowie oddaliśmy inicjatywę i dlatego tak to wyglądało. Zabrakło przede wszystkim spokoju w paru sytuacjach. Gdybyśmy uspokoili się, to moglibyśmy wyprowadzić kilka kontr, wdarł się jednak chaos. Myślę, że jeśli gralibyśmy jak w pierwszej połowie, to zdobylibyśmy trzy punkty - stwierdził Pietrzak.

Jak przedstawia się sytuacja w tabeli GieKSy? Do lidera z Łęcznej dystans oczywiście nie uległ zmianie i dalej wynosi on 10 punktów. Swój mecz zremisowała Arka Gdynia, ale wygrał za to GKS Bełchatów, który ma już dziewięć "oczek" więcej od podopiecznych trenera Kazimierza Moskala.

- Teraz w każdym meczu musimy wygrywać, żeby myśleć o awansie. Przespaliśmy początek, musimy się w końcu obudzić, bo czołówka nam ucieka. Jeśli będziemy wygrywać w każdym meczu - nie tylko u siebie, ale i na wyjazdach - to dystans może się zmniejszyć, bo czołówka też będzie gubiła punkty - skomentował Pietrzak.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również