Jeden z graczy Warty na mecz z GKS-em jest podwójnie zmotywowany
16.05.2012
W kadrze Warty znajduje się zawodnik, który z wielką chęcią przyjedzie do Katowic. - Jakiś sentyment do Śląska jest. W końcu tam się wychowałem. Mecze GKS-u też nieraz widziałem - wspomina Piotr Giel, który przed rozpoczęciem rundy wiosennej trafił z Ruchu Radzionków właśnie do Warty. Dzisiaj przy Bukowej będzie miał okazję spotkać swojego byłego trenera.
- Cieszę się, że będę miał okazję zagrać przeciwko trenerowi Rafałowi Górakowi. Prowadził mnie przez 2,5 roku. To on wprowadził mnie do seniorskiej piłki. To będzie dla mnie podwójna motywacja, by pokazać się byłemu szkoleniowcowi z dobrej strony - mówi Giel.
Przy zwycięstwie gospodarzy i porażce Wisły Płock z Polonią Bytom katowiczanie będą mogli świętować utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Poznaniacy nie zamierzają jednak ułatwiać GieKSie zadania. - Broń Boże! To nie tak, że my już mamy utrzymanie. Matematycznie możemy jeszcze spaść (Warta ma osiem punktów przewagi nad "Nafciarzami" - przyp. red.). Poza tym już się przekonałem, że w seniorskiej piłce nie ma odpuszczania. Przynajmniej ja się z tym jeszcze nie spotkałem i mam nadzieję, że nie spotkam - podkreśla zawodnik.
A jak się wiedzie Gielowi w Poznaniu? Do tej pory wystąpił w dziewięciu spotkaniach Warty. W pojedynku z Olimpią Elbląg wpisał się na listę strzelców. - Jest tutaj Tomek Foszmańczyk, z którym znamy się z Radzionkowa, więc aklimatyzacja przebiegła bardzo sprawnie. Atmosfera w klubie jest bardzo fajna. Miasto też. W dodatku zbliża się Euro i będę miał okazję zobaczyć tę imprezę z bliska - cieszy się Giel.
- Niestety nie mam biletów na mecze. Gdy przychodziłem do klubu, to pytałem kolegów z drużyny, ale nic nie dało się załatwić. Niestety, będę tylko pod stadionem - rozkłada ręce nasz rozmówca.
GKS Katowice - Warta Poznań
środa, 19:00
sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
- Cieszę się, że będę miał okazję zagrać przeciwko trenerowi Rafałowi Górakowi. Prowadził mnie przez 2,5 roku. To on wprowadził mnie do seniorskiej piłki. To będzie dla mnie podwójna motywacja, by pokazać się byłemu szkoleniowcowi z dobrej strony - mówi Giel.
Przy zwycięstwie gospodarzy i porażce Wisły Płock z Polonią Bytom katowiczanie będą mogli świętować utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Poznaniacy nie zamierzają jednak ułatwiać GieKSie zadania. - Broń Boże! To nie tak, że my już mamy utrzymanie. Matematycznie możemy jeszcze spaść (Warta ma osiem punktów przewagi nad "Nafciarzami" - przyp. red.). Poza tym już się przekonałem, że w seniorskiej piłce nie ma odpuszczania. Przynajmniej ja się z tym jeszcze nie spotkałem i mam nadzieję, że nie spotkam - podkreśla zawodnik.
A jak się wiedzie Gielowi w Poznaniu? Do tej pory wystąpił w dziewięciu spotkaniach Warty. W pojedynku z Olimpią Elbląg wpisał się na listę strzelców. - Jest tutaj Tomek Foszmańczyk, z którym znamy się z Radzionkowa, więc aklimatyzacja przebiegła bardzo sprawnie. Atmosfera w klubie jest bardzo fajna. Miasto też. W dodatku zbliża się Euro i będę miał okazję zobaczyć tę imprezę z bliska - cieszy się Giel.
- Niestety nie mam biletów na mecze. Gdy przychodziłem do klubu, to pytałem kolegów z drużyny, ale nic nie dało się załatwić. Niestety, będę tylko pod stadionem - rozkłada ręce nasz rozmówca.
GKS Katowice - Warta Poznań
środa, 19:00
sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku