Jastrzębie - Cracovia 2-4. JKH nie miał sił, aby zwyciężyć
02.10.2009
Od pierwszych sekund na lodowej tafli w Jastrzębiu mieliśmy sporo walki. Przede wszystkim wykazać się mogli bramkarze obu zespołów. Choć dogodnych sytuacji nie brakowało, to Kosowski z Radziszewskim nie dali się zaskoczyć nawet, gdy ich drużyny grały w osłabieniu.
Licznie zgromadzeni fani doczekali się bramek dopiero w drugiej tercji. Wynik otworzył Lipina, który wykończył kontrę gospodarzy. To tylko podrażniło hokeistów Cracovii. Ci bardzo szybko doprowadzili do wyrównania. Daniel Laszkiewicz przegrał pojedynek z Kosowskim, ale dobitka jego brata, Leszka, była już skuteczna. Po chwili gości na prowadzenie wyprowadził Noworyta. Gracz "Pasów" najpierw nie trafił w krążek, ale druga próba, choć lekka, znalazła drogę do siatki.
Gdy wydawało się, że przyjezdni będą wygrywać po 40 minutach, do remisu tuż przed syreną doprowadził Zdenek. Idealnie "gumę" wyłożył mu Zdrahal. W ostatniej odsłonie miejscowi grali trzykrotnie w przewadze, ale nie potrafili zagrozić bramce gości. "Pasy" natomiast udokumentowały swoją wyższość. Najpierw Kosowskiego pokonał Łopuski, a wynik spotkania - na sekundę przed końcem gry w osłabieniu jastrzębian - ustalił Csorich. - Byliśmy dzisiaj wyjątkowo skoncentrowani. Gdybyśmy nie popełnili jeszcze tylu przewinień, byłoby idealnie - podsumował skrzydłowy gości, Leszek Laszkiewicz.
Miejscowi grali tylko trzema piątkami. - Po ostatnich dwóch meczach wyjazdowych byliśmy trochę zmęczeni. Widoczne to było zwłaszcza w trzeciej odsłonie. Zagraliśmy jednak niezłe zawody - stwierdził najskuteczniejszy gracz JKH, Jiri Zdenek.
Konferencja prasowa
Rudolf Rohaczek (trener Cracovii): Mogę być zadowolony. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i to się potwierdziło. Maksymalna koncentracja i podporządkowanie się taktyce sprawiło, że wygraliśmy. To był nasz najlepszy mecz w tym sezonie.
Alesz Tomaszek (trener JKH): Szybki mecz, dużo kibiców i dobre widowisko. Cracovia grała lepiej. Mieli więcej strzałów oraz okazji podczas gry w przewadze. Wygrali zasłużenie. My gramy na trzy piątki. Nie mamy odpowiednich zawodników, by wystąpiła czwarta. To nie jest wytłumaczenie, ale po ostatnim spotkaniu wyjazdowym straciliśmy trzy godziny z powodu awarii autokaru.
Licznie zgromadzeni fani doczekali się bramek dopiero w drugiej tercji. Wynik otworzył Lipina, który wykończył kontrę gospodarzy. To tylko podrażniło hokeistów Cracovii. Ci bardzo szybko doprowadzili do wyrównania. Daniel Laszkiewicz przegrał pojedynek z Kosowskim, ale dobitka jego brata, Leszka, była już skuteczna. Po chwili gości na prowadzenie wyprowadził Noworyta. Gracz "Pasów" najpierw nie trafił w krążek, ale druga próba, choć lekka, znalazła drogę do siatki.
Gdy wydawało się, że przyjezdni będą wygrywać po 40 minutach, do remisu tuż przed syreną doprowadził Zdenek. Idealnie "gumę" wyłożył mu Zdrahal. W ostatniej odsłonie miejscowi grali trzykrotnie w przewadze, ale nie potrafili zagrozić bramce gości. "Pasy" natomiast udokumentowały swoją wyższość. Najpierw Kosowskiego pokonał Łopuski, a wynik spotkania - na sekundę przed końcem gry w osłabieniu jastrzębian - ustalił Csorich. - Byliśmy dzisiaj wyjątkowo skoncentrowani. Gdybyśmy nie popełnili jeszcze tylu przewinień, byłoby idealnie - podsumował skrzydłowy gości, Leszek Laszkiewicz.
Miejscowi grali tylko trzema piątkami. - Po ostatnich dwóch meczach wyjazdowych byliśmy trochę zmęczeni. Widoczne to było zwłaszcza w trzeciej odsłonie. Zagraliśmy jednak niezłe zawody - stwierdził najskuteczniejszy gracz JKH, Jiri Zdenek.
Konferencja prasowa
Rudolf Rohaczek (trener Cracovii): Mogę być zadowolony. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i to się potwierdziło. Maksymalna koncentracja i podporządkowanie się taktyce sprawiło, że wygraliśmy. To był nasz najlepszy mecz w tym sezonie.
Alesz Tomaszek (trener JKH): Szybki mecz, dużo kibiców i dobre widowisko. Cracovia grała lepiej. Mieli więcej strzałów oraz okazji podczas gry w przewadze. Wygrali zasłużenie. My gramy na trzy piątki. Nie mamy odpowiednich zawodników, by wystąpiła czwarta. To nie jest wytłumaczenie, ale po ostatnim spotkaniu wyjazdowym straciliśmy trzy godziny z powodu awarii autokaru.
Polecane
Polska Hokej Liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów