Jastrzębie celuje w medal? Czy podoła takiemu zadaniu?

01.08.2009
- Zbyt dużo o tym się mówi. Mamy mocny skład, ale chyba zbyt krótką ławkę, aby zapewnić, że tak się stanie - odpowiada Alesz Tomaszek, trener JKH, na doniesienia o tym, że jastrzębianie celują w medal.
Pierwszy sezon JKH w ekstralidze był bardzo udany. - Dla beniaminka 7. miejsce jest sporym osiągnięciem - potwierdza Kazimierz Szynal, prezes klubu. Podobno kolejne rozgrywki po utrzymaniu powinny być jeszcze trudniejsze, ale w zespole nie przywiązują zbyt wielkiej wagi do tego typu mitów. - Teraz celujemy w pierwszą "szóstkę" - mówił kilka dni temu na naszych stronach szef klubu. Niektórzy posuwają się jeszcze dalej i wymieniają podopiecznych Tomaszka jako kandydatów do medalu.

- Zbyt wcześnie i zbyt dużo o tym się mówi - tonuje zapędy szkoleniowiec i przyznaje, że nie wszystko jest tak jak sobie zaplanował. - Dołączyli do nas reprezentanci kraju: Maciej Urbanowicz, Bartosz Dąbkowski, Sebastian Kowalówka, a także Jiri Zdenek, ale nie można zapomnieć, że sporo zawodników opuściło nasze szeregi - przyznaje Czech. - Mamy dwie i pół piątki na wysokim poziomie, trzecia w porządku, ale to w przeciągu całego sezonu może nie wystarczyć - tłumaczy Tomaszek.

Z dystansem do tematu podchodzi również Grzegorz Piekarski, kapitan JKH. - Należy być optymistą, ale bez przesady. Najważniejsze jest, aby dostać się do pierwszej "szóstki". Co więcej ugramy, to tylko na plus. Czy będzie medal? Ciężko rokować, bo rzeczywiście ławka przy wyczerpującym sezonie może okazać się zbyt krótka, dlatego wstrzymajmy się z zapowiedziami - mówi reprezentacyjny obrońca.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również