Jarosław Skrobacz: GieKSa powinna walczyć o awans, a nie o utrzymanie
23.01.2013
- Czas pokazał, że polityka transferowa klubu nie była najlepsza. W ostatnim okresie strzałem w „10” okazało się przyjście Grzegorza Fonfary, który rozegrał bardzo dobrą rundę, a dodatkowo jest bardzo pozytywną postacią poza boiskiem. Również częstsze stawianie na młodych zawodników jak Arek Kowalczyk, Bartek Sobotka, Alan Czerwiński czy Krzysiek Wołkowicz przynosi bardzo dobre efekty. Odbudował się Mateusz Kamiński, dobrze wyglądał Deniss Rakels, a rewelacyjnie wręcz Przemek Pitry. Są jeszcze doświadczeni Kowalczyk, Chwalibogowski i Napierała. Jeśli do tej grupy zawodników uda się sprowadzić dwóch, trzech piłkarzy którzy na konkretnych pozycjach ewidentnie wzmocnią zespół to będziemy mogli myśleć o grze o coś więcej niż byt w środku I-ligowej tabeli - mówi Skrobacz.
Były asystent podkreśla jednak, że GieKSie w ustabilizowaniu formy nie pomagało pudłowanie przy transferach. - Została ściągnięta spora liczba zawodników którzy nie spełnili oczekiwań, na tej grupie zawodników pierwotnie zamierzaliśmy budować zespół, co niestety nie przyniosło efektów. Z tej grupy pozostali tylko kontuzjowani Bellianczin i Farkasz więc znowu przyszedł czas na budowę drużyny z nowych zawodników. Byli oczywiście również piłkarze , którzy spisywali się bardzo dobrze czyli Zachara czy Chmiel lecz ci musieli odejść do macierzystych klubów. Więc pozostaliśmy praktycznie w tym samym miejscu - diagnozuje.
Czy Skrobacz wyklucza jego powrót do tego klubu w przyszłości? - Jeśli będzie taki temat to będziemy się nad tym zastanawiać. Ja ten klub wspominam bardzo dobrze i bardzo dobrze go poznałem, życzę mu jak najlepiej. Na pewno miejsce GieKSy nie jest zadowalające, ciągnie się to już od kilku lat, ten klub powinien walczyć o awans a nie o utrzymanie - kończy były trener Odry Wodzisław.
Były asystent podkreśla jednak, że GieKSie w ustabilizowaniu formy nie pomagało pudłowanie przy transferach. - Została ściągnięta spora liczba zawodników którzy nie spełnili oczekiwań, na tej grupie zawodników pierwotnie zamierzaliśmy budować zespół, co niestety nie przyniosło efektów. Z tej grupy pozostali tylko kontuzjowani Bellianczin i Farkasz więc znowu przyszedł czas na budowę drużyny z nowych zawodników. Byli oczywiście również piłkarze , którzy spisywali się bardzo dobrze czyli Zachara czy Chmiel lecz ci musieli odejść do macierzystych klubów. Więc pozostaliśmy praktycznie w tym samym miejscu - diagnozuje.
Czy Skrobacz wyklucza jego powrót do tego klubu w przyszłości? - Jeśli będzie taki temat to będziemy się nad tym zastanawiać. Ja ten klub wspominam bardzo dobrze i bardzo dobrze go poznałem, życzę mu jak najlepiej. Na pewno miejsce GieKSy nie jest zadowalające, ciągnie się to już od kilku lat, ten klub powinien walczyć o awans a nie o utrzymanie - kończy były trener Odry Wodzisław.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku