Janusz Jojko wrócił na Bukową i... obronił cztery "jedenastki"!

14.10.2009
Mecz GieKSy z KSZO stał się okazją do powrotu na Bukową legendy katowickiego klubu, a dziś trenera bramkarzy zespołu z Ostrowca Św. Janusz Jojko wiedział, jak się przypomnieć...
Dla wielu młodszych kibiców to pewnie tylko "relikt przeszłości". Ale dla tych, którzy pamiętają GKS Katowice sprzed lat, stanowi prawdziwy symbol... Piłkarz, który zdobywał z klubem z Bukowej po dwa Puchary Polski i Superpuchary Polski, który rozegrał w katowickich barwach mnóstwo świetnych spotkań. Również w europejskich pucharach. Wczoraj Janusz Jojko wrócił na Bukową i - ku swemu wzruszeniu - został przywitany jak prawdziwa gwiazda.

Ale o noszeniu głowy wysoko nie było mowy. 49-letni dziś Jojko bez namysłu sięgnął zatem po bramkarskie rękawice i wziął się w przerwie meczu za bronienie rzutów karnych. Szło mu jak za dawnych, dobrych lat. Na osiem strzałów, zatrzymał aż cztery! - Jest mi bardzo miło znowu być na tej murawie. Serdecznie wam dziękuję za te 10 lat, przez które mi kibicowaliście. Trzymam kciuki za GieKSę - mówił w kierunku sympatyków klubu. W nagrodę brawom nie było końca...
autor: KAM

Przeczytaj również