Janoszka o "Cidrach": W Katowicach tanio skóry nie sprzedadzą
21.04.2011
Janoszka to legenda Radzionkowa, ale też ważna postać dla GKS-u Katowice. Co ciekawe, piłkarz, który ze strzelaniem goli nie miał większych problemów, nigdy nie zdobył bramki przeciw "Gieksie".
- To prawda. Nie zdarzyło mi się nigdy strzelić gola GKS-owi - potwierdza "Ecik", który jako napastnik "Cidrów" kilka razy rywalizował o ligowe punkty z drużyną ze stolicy Górnego Śląska. W Wielką Sobotę Janoszka powinien znów pojawić się na Bukowej, choć już tylko w roli widza.
- Tak na 90 procent będę na tym meczu. Obowiązki świąteczne na pewno mi nie przeszkodzą - śmieje się "Ecik", który standardowo będzie trzymał kciuki za Radzionków. - Nie może być inaczej. Ale jak GKS wygra, to nie będę bardzo zmartwiony - przyznaje były gracz obu klubów i dodaje z przymrużeniem oka, że smutku nie przysporzyłaby mu także porażka "jego" Ruchu z… Ruchem Chorzów (ze względu na syna Łukasza).
- To prawda. Nie zdarzyło mi się nigdy strzelić gola GKS-owi - potwierdza "Ecik", który jako napastnik "Cidrów" kilka razy rywalizował o ligowe punkty z drużyną ze stolicy Górnego Śląska. W Wielką Sobotę Janoszka powinien znów pojawić się na Bukowej, choć już tylko w roli widza.
- Tak na 90 procent będę na tym meczu. Obowiązki świąteczne na pewno mi nie przeszkodzą - śmieje się "Ecik", który standardowo będzie trzymał kciuki za Radzionków. - Nie może być inaczej. Ale jak GKS wygra, to nie będę bardzo zmartwiony - przyznaje były gracz obu klubów i dodaje z przymrużeniem oka, że smutku nie przysporzyłaby mu także porażka "jego" Ruchu z… Ruchem Chorzów (ze względu na syna Łukasza).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku