Jan Belianczin: Muszę się pozbierać i odzyskać zaufanie kibiców oraz kolegów
18.10.2011
Sytuacja w Poznaniu była bardzo pechowa. Warta miała rzut wolny. Belianczin starał się wybić dośrodkowaną piłkę. - Wyskoczyłem najwyżej jak mogłem. Niestety, piłka była na zbyt wysokim pułapie i tylko ześlizgnęła mi się po głowie. I wpadła do siatki - wzdycha "Belo".
- Przeżywam trudny okres. Mam świadomość, że kilka razy zawaliłem. Cały czas biję się z myślami, co się dzieje. Początkowo nie było tak źle. Teraz przyszedł okres, w którym mam ogromnego pecha. Głowy jednak nie spuszczam. Wręcz przeciwnie. Wiem, że muszę się pozbierać i w najbliższym spotkaniu z - o ile otrzymam szansę - odzyskać zaufanie kibiców oraz kolegów z zespołu - dodaje.
- Przeżywam trudny okres. Mam świadomość, że kilka razy zawaliłem. Cały czas biję się z myślami, co się dzieje. Początkowo nie było tak źle. Teraz przyszedł okres, w którym mam ogromnego pecha. Głowy jednak nie spuszczam. Wręcz przeciwnie. Wiem, że muszę się pozbierać i w najbliższym spotkaniu z - o ile otrzymam szansę - odzyskać zaufanie kibiców oraz kolegów z zespołu - dodaje.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku