W ciągu kilkunastu godzin - przed wyjazdem na obóz - Rafał Górak musi wybrać grupę zawodników, na których postawi w najbliższym sezonie. W sparingu z Zagłębiem testowani strzelali aż miło!
Jan Beliancin strzelił i... poszedł podpisać kontrakt z GKS-em
02.07.2011
Dla wielu kandydatów do gry w „nowej GieKSie”, budowanej przez Rafała Góraka, to są decydujące godziny. Lada chwila znana będzie kadra katowiczan na zgrupowanie. Chętnych do znalezienia się w niej jest mnóstwo, więc walka o miejsce idzie na całego. Pokazał to zakontraktowany niemal w ostatniej chwili sparing z Zagłębiem Sosnowiec, rozegrany w sobotnie przedpołudnie na bocznym boisku przy Bukowej.
Opiekuna katowiczan z pewnością nie zawiódł jego były podopieczny z Ruchu Radzionków. Jan Beliancin, który dzień wcześniej uzyskał w „Cidrach” zgodę na przejście do Katowic (GKS w ramach „odstępnego” ureguluje należność Ruchu wobec piłkarza), pojawił się na murawie w przerwie i... został pierwszoplanową postacią II odsłony. Rządził i dzielił w środku pola katowiczan, a w 64 min wziął w swoje ręce również sprawy ofensywy. Sam pomknął do przodu, minął jednego z rywali i uderzył w róg bramki strzeżonej przez Roberta Grzywę.
Testowany przez sosnowiczan 18-latek ze Stadionu Śląskiego za chwilę przepuścił jeszcze dwa strzały w - mniej więcej - to samo miejsce. Ich autorem był starszy o dwa lata też wychowanek chorzowskiego klubu, Adam Krakowski. Sprawdzany przez GKS napastnik ma za sobą m.in. przygody z „młodoekstraklasowymi” zespołami Górnika Zabrze i Ruchu Chorzów, a także okres spędzony w juniorskiej drużynie „GieKSy”. W rundzie wiosennej minionego sezonu rozegrał zaś 8 meczów w III-ligowym Rozwoju Katowice, strzelając 3 gole. Czy ten dorobek - i dwie sobotnie bramki - wystarczą do angażu przy Bukowej?
Wydaje się natomiast, że przesądzona jest sprawa zatrudnienia w Katowicach wspomnianego Beliancina. - Właściwie uzgodniłem już warunki rocznego kontraktu i jeszcze dziś mam go podpisać - zdradzał nam Słowak, który... już pakuje się przed wyjazdem na obóz z GKS-em.
O 16.00 katowiczanie rozpoczną drugi dzisiejszy mecz sparingowy. Zagrają w nim z Kolejarzem Stróże.
Opiekuna katowiczan z pewnością nie zawiódł jego były podopieczny z Ruchu Radzionków. Jan Beliancin, który dzień wcześniej uzyskał w „Cidrach” zgodę na przejście do Katowic (GKS w ramach „odstępnego” ureguluje należność Ruchu wobec piłkarza), pojawił się na murawie w przerwie i... został pierwszoplanową postacią II odsłony. Rządził i dzielił w środku pola katowiczan, a w 64 min wziął w swoje ręce również sprawy ofensywy. Sam pomknął do przodu, minął jednego z rywali i uderzył w róg bramki strzeżonej przez Roberta Grzywę.
Testowany przez sosnowiczan 18-latek ze Stadionu Śląskiego za chwilę przepuścił jeszcze dwa strzały w - mniej więcej - to samo miejsce. Ich autorem był starszy o dwa lata też wychowanek chorzowskiego klubu, Adam Krakowski. Sprawdzany przez GKS napastnik ma za sobą m.in. przygody z „młodoekstraklasowymi” zespołami Górnika Zabrze i Ruchu Chorzów, a także okres spędzony w juniorskiej drużynie „GieKSy”. W rundzie wiosennej minionego sezonu rozegrał zaś 8 meczów w III-ligowym Rozwoju Katowice, strzelając 3 gole. Czy ten dorobek - i dwie sobotnie bramki - wystarczą do angażu przy Bukowej?
Wydaje się natomiast, że przesądzona jest sprawa zatrudnienia w Katowicach wspomnianego Beliancina. - Właściwie uzgodniłem już warunki rocznego kontraktu i jeszcze dziś mam go podpisać - zdradzał nam Słowak, który... już pakuje się przed wyjazdem na obóz z GKS-em.
O 16.00 katowiczanie rozpoczną drugi dzisiejszy mecz sparingowy. Zagrają w nim z Kolejarzem Stróże.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku