Choć Jan Beliancin wciąż nie wie czy zostanie w GKS-ie, stwierdził, że dobrym rozwiązaniem dla katowickiego klubu byłoby przejęcie licencji Polonii Warszawa. Słowak uważa, że GieKSa poradziłaby sobie w ekstraklasie.
Jan Beliancin: Nie mamy gorszej drużyny niż choćby Podbeskidzie
19.06.2012
Jan Beliancin pojawił się wczoraj przy Bukowej, ale niewiele się dowiedział. - Przez cały urlop zastanawiałem się jak to będzie. Teraz usłyszeliśmy jedynie, że klub czeka na pieniądze od miasta.
Piłkarz zapytany o to, czy chciałby pozostać w Katowicach, odpowiada, że przedłużenie kontraktu z GieKSą nie jest dla niego problemem, ale tylko pod jednym warunkiem. - Nową umowę podpiszę, gdy zostaną mi wypłacone zaległości z tytułu "starego" kontraktu - stwierdza piłkarz.
Zawodnik zapytany o wygląd kadry i przyszłość drużyny wzrusza ramionami. - Większość z nas ma kontrakty do końca czerwca, poza tym, nie wiemy czy uda się pozyskać kogoś wartościowego. Jak nie będzie pieniędzy, to trudno na to liczyć. Z kolei na chłopakach z niższych lig nie sposób budować nadzieję na jakiś większy sukces. Taki chłopak, który nigdy nie grał przed podobną publiką jak katowicka, od razu tę presję odczuje - mów w rozmowie z dziennikiem "Sport".
Beliancin stwierdza, że szansę dla GieKSy widzi w przejęciu przez katowiczan licencję na grę w ekstraklasie Polonii Warszawa. Piłkarz uważa, że występy w najwyższej lidze rozgrywkowej w Polsce byłyby odpowiedniejsze dla GKS-u niż gra w I lidze.
- To byłaby bardzo dobra opcja. Ekipę mamy dobrą, a gdyby jeszcze przyszło paru piłkarzy Polonii... Jeśli złożylibyśmy z tych dwóch zespołów 25-osobową kadrę, coś dobrego na pewno by z tego było. Oglądam ekstraklasę i wiem, co mówię. Przykładowo, Podbeskidzie Bielsko-Biała nie ma lepszych piłkarzy niż my. Po prostu w ekstraklasie gra się inaczej, myślę, że łatwiej, bo nie ma tyle kontaktu, więcej zależy od taktyki. W I lidze wystarczy, że jesteś silny, wybiegany... - stwierdza piłkarz.
Piłkarz zapytany o to, czy chciałby pozostać w Katowicach, odpowiada, że przedłużenie kontraktu z GieKSą nie jest dla niego problemem, ale tylko pod jednym warunkiem. - Nową umowę podpiszę, gdy zostaną mi wypłacone zaległości z tytułu "starego" kontraktu - stwierdza piłkarz.
Zawodnik zapytany o wygląd kadry i przyszłość drużyny wzrusza ramionami. - Większość z nas ma kontrakty do końca czerwca, poza tym, nie wiemy czy uda się pozyskać kogoś wartościowego. Jak nie będzie pieniędzy, to trudno na to liczyć. Z kolei na chłopakach z niższych lig nie sposób budować nadzieję na jakiś większy sukces. Taki chłopak, który nigdy nie grał przed podobną publiką jak katowicka, od razu tę presję odczuje - mów w rozmowie z dziennikiem "Sport".
Beliancin stwierdza, że szansę dla GieKSy widzi w przejęciu przez katowiczan licencję na grę w ekstraklasie Polonii Warszawa. Piłkarz uważa, że występy w najwyższej lidze rozgrywkowej w Polsce byłyby odpowiedniejsze dla GKS-u niż gra w I lidze.
- To byłaby bardzo dobra opcja. Ekipę mamy dobrą, a gdyby jeszcze przyszło paru piłkarzy Polonii... Jeśli złożylibyśmy z tych dwóch zespołów 25-osobową kadrę, coś dobrego na pewno by z tego było. Oglądam ekstraklasę i wiem, co mówię. Przykładowo, Podbeskidzie Bielsko-Biała nie ma lepszych piłkarzy niż my. Po prostu w ekstraklasie gra się inaczej, myślę, że łatwiej, bo nie ma tyle kontaktu, więcej zależy od taktyki. W I lidze wystarczy, że jesteś silny, wybiegany... - stwierdza piłkarz.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku