Jakie wnioski można wyciągnąć z początkowych kolejek I ligi?

26.08.2011
Za nami pięć kolejek zaplecza ekstraklasy. Może się wydawać, że na wyciąganie wniosków jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, ale historia pokazuje, że już na tym etapie rozstrzyga się bardzo wiele.
Obecnie pierwszą piątkę rozgrywek stanowią: Termalica Nieciecza, Piast Gliwice, Pogoń Szczecin, Zawisza Bydgoszcz i Kolejarz Stróże. Po prześledzeniu ostatnich dziesięciu sezonów I (dawnej II) ligi, możemy być niemal pewni, że z tego grona przynajmniej jedna drużyna awansuje na koniec sezonu do ekstraklasy. Niemal, bo tylko raz zdarzyło się, by żaden zespół, który był w pierwszej piątce po pięciu kolejkach, nie wywalczył promocji. Miało to miejsce w sezonie 2005/2006, kiedy na tym etapie sezonu Widzew Łódź był na siódmym miejscu, zaś ŁKS Łódź dopiero na dwunastym.

W wielu przypadkach komplet drużyn, które wygrywały ligę, był w czołówce już od samego początku. Tak było w zeszłym sezonie, gdy Podbeskidzie Bielsko-Biała prowadziło w tabeli, a ŁKS był na czwartym miejscu. Dwa lata temu Górnik Zabrze zajmował drugą, a Widzew Łódź trzecią pozycję. Podobnie było w sezonach 2004/2005 (GKS Bełchatów, Korona Kielce i Arka Gdynia) i 2002/2003 (Świt Nowy Dwór Mazowiecki, Górnik Łęczna, Górnik Polkowice).

Słaby początek nie wyklucza jednak sukcesu pod koniec rozgrywek. Jest to bardzo trudne, ale dwóm drużynom, które po pięciu kolejkach były poza pierwszą dziesiątką, udało się wywalczyć awans. Chodzi o Polonię Bytom z sezonu 2006/2007 (11 miejsce) i ŁKS rozgrywki wcześniej, kiedy zawodnicy Marka Chojnackiego atakowali dopiero z 12. pozycji! Awans drużyny, która na tym etapie zajmowała miejsce niżej niż 12. jeszcze się nie zdarzył.

A to niedobrze rokuje dla naszych drużyn. Ruch Radzionków, gdyby nagle zebrał się do walki o czołowe miejsca, mógłby wyrównać osiągnięcie łodzian. Ale GKS Katowice i Polonia Bytom, wchodząc do ekstraklasy w tym sezonie, przeszliby do historii.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również