Jak pobudzić zawodników KKS-u do gry od samego początku?

11.01.2010
Jak poprawić grę KKS-u w pierwszej połowie? - Chyba będziemy zaczynać odprawy już rano. Myślę, że wówczas zawodnicy szybciej się obudzą - uśmiecha się Mariusz Niedbalski, trener tyszan.
Wydawało się, że po takim thrillerze jaki koszykarze KKS-u zafundowali swoim kibicom tuż przed świętami, drugi raz taki sam scenariusz nie powtórzy się zbyt prędko. Nic bardziej mylnego! Już w pierwszej potyczce po pamiętnej gonitwie za rywalem sytuacja powtórzyła się. Podobnie jak w meczu ze Startem Lublin także w spotkaniu z Siarką Tarnobrzeg straty tyszan po pierwszych 20 minutach wynosiły aż 16 punktów. O ile wówczas się udało, o tyle teraz klasa rywala nie pozwalała optymistycznie zapatrywać się na końcowy rezultat. A jednak! Ponownie podopieczni Mariusza Niedbalskiego dogonili przeciwnika i ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa w szlagierze 16. kolejki na swoją stronę.

- Wygląda na to, że musimy zmienić odprawy przedmeczowe. Póki co, skutkują tylko te w przerwie - twierdzi szkoleniowiec tyszan. W całej sytuacji można się jednak także doszukać pozytywów. - Za drugą połowę należą się zespołowi ogromne brawa, bo to nie jest łatwa sprawa dogonić takiego rywala. To pokazuje również, jaki potencjał drzemie w tej drużynie. Gdybyśmy grali tak przez cały mecz, to takie spotkania wygrywalibyśmy różnicą nawet 30 punktów - dodaje. Jak będą więc wyglądać kolejne pogadanki przed pierwszym gwizdkiem? - Chyba będziemy zaczynać już rano. Najpierw rozruch, później powtórna analiza gry przeciwnika. Myślę, że wówczas zawodnicy szybciej się obudzą - uśmiecha się Niedbalski.

Zwycięstwo nad Siarką pozwoliło się KKS-owi zrównać liczbą punktów z tym zespołem. Tyszanie w pierwszej rundzie przegrali w Tarnobrzegu liczbą dwóch "oczek", co wobec wyższej wygranej u siebie powoduje, że w razie takiego samego bilansu na koniec regularnego sezonu, to drużyna z Górnego Śląska uplasuje się wyżej. To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla fanów tej ekipy. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że w ostatnim tygodniu okienka transferowego w Tychach pojawi się nowy koszykarz, występujący na pozycji silnego skrzydłowego lub środkowego.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również