"Jak mógłbym pozwać GKS Katowice, skoro jestem jego kibicem?"
05.10.2010
Pisaliśmy kilka dni temu o Tomaszu Judkowiaku, byłym bramkarzu GKS-u Katowice, któremu klub winny jest pieniądze. 25-latek jasno stwierdził, że ma zamiar oddać sprawę do Polskiego Związku Piłki Nożnej. - A w kolejce stoją następni... - podkreślał.
Na pewno nie ma jednak w tym gronie Daniela Małkowskiego, innego z byłych graczy GieKSy. - Jak mógłbym pozwać GKS, skoro jestem jego kibicem? Wojciech Cygan (były kurator klubu - przyp. red.) dał mi słowo, że zaległe pieniądze wpłyną na moje konto, a ja nie mam podstaw, by mu nie wierzyć. To człowiek, o którym mogę mówić tylko dobre rzeczy. Zresztą, dla ludzi, którzy mają GKS w sercu, dane słowo to świętość - uśmiecha się "Mały".
Na pewno nie ma jednak w tym gronie Daniela Małkowskiego, innego z byłych graczy GieKSy. - Jak mógłbym pozwać GKS, skoro jestem jego kibicem? Wojciech Cygan (były kurator klubu - przyp. red.) dał mi słowo, że zaległe pieniądze wpłyną na moje konto, a ja nie mam podstaw, by mu nie wierzyć. To człowiek, o którym mogę mówić tylko dobre rzeczy. Zresztą, dla ludzi, którzy mają GKS w sercu, dane słowo to świętość - uśmiecha się "Mały".
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku