Jacek Zieliński: Czekam na huragan ze strony Smektały
25.09.2012
Dziś "Niebiescy" i "Złocisto-krwiści" zmierzą się drugi raz w przeciągu kilkunastu dni. Los skojarzył zespoły Jacka Zielińskiego i Leszka Ojrzyńskiego w 1/8 finału Pucharu Polski. Wieczorem, któraś z drużyn pójdzie za ciosem i podtrzyma dobrą passę.
- Po pierwszych porażkach w lidze stres odkładał się w głowach chłopaków, co przekładało się na naszą grę. Na szczęście wygrywając po raz pierwszy w lidze przełamaliśmy niemoc. Wróciły żywe kolory na twarze zawodników, ale na tym jednym zwycięstwie nie zamierzamy poprzestać - mówi Jacek Zieliński. Trener wskazuje, że Puchar Polski jego zespół potraktuje bardzo prestiżowo.
Szkoleniowiec chorzowian liczy też, że przełamanie Jakub Smektały, który w lidze zdobył gola po trzech (!) latach, będzie skutkowało coraz lepszą jego grą. - Czkamy na huragan ze strony Smektały, bo jego dobre 45 minut w meczu z Zagłębiem było jedynie delikatnym powiewem - mówi z uśmiechem Zieliński, któremu nie przeszkadza to, że jego zespół w ciągu sześciu dni rozegra trzy ważne mecze.
Kogo zabraknie dziś na boisku? Kontuzjowanego Mindaugasa Panki, chorego na anginę Andrzeja Niedzielana oraz prawdopodobnie Łukasza Janoszki.
- Po pierwszych porażkach w lidze stres odkładał się w głowach chłopaków, co przekładało się na naszą grę. Na szczęście wygrywając po raz pierwszy w lidze przełamaliśmy niemoc. Wróciły żywe kolory na twarze zawodników, ale na tym jednym zwycięstwie nie zamierzamy poprzestać - mówi Jacek Zieliński. Trener wskazuje, że Puchar Polski jego zespół potraktuje bardzo prestiżowo.
Szkoleniowiec chorzowian liczy też, że przełamanie Jakub Smektały, który w lidze zdobył gola po trzech (!) latach, będzie skutkowało coraz lepszą jego grą. - Czkamy na huragan ze strony Smektały, bo jego dobre 45 minut w meczu z Zagłębiem było jedynie delikatnym powiewem - mówi z uśmiechem Zieliński, któremu nie przeszkadza to, że jego zespół w ciągu sześciu dni rozegra trzy ważne mecze.
Kogo zabraknie dziś na boisku? Kontuzjowanego Mindaugasa Panki, chorego na anginę Andrzeja Niedzielana oraz prawdopodobnie Łukasza Janoszki.
Polecane