"Jacek Gorczyca powiedział mi, że traktuje go jak własnego syna"

21.10.2010
Jeszcze niedawno Maciej Wierzbicki był ledwie trzecim bramkarzem GKS-u Katowice. Dzisiaj zdaje już egzamin z roli tego pierwszego. - Ma przy tym ogromne wsparcie Jacka Gorczycy - mówią w klubie.
Gdy Wojciech Stawowy, trener GKS-u Katowice, zdecydował się posadzić Jacka Gorczycę na ławce, wydawało się, że jego naturalnym następcą w pierwszym składzie zostanie Andrzej Wiśniewski. Tymczasem szkoleniowiec zaskoczył, stawiając na wówczas trzeciego w katowickiej hierarchii Macieja Wierzbickiego... - Wszedł do bramki w bardzo trudnym momencie, ale ma już na swoim koncie naprawdę dobre występy. Może liczyć na duży kredyt zaufania tak ode mnie, jak i Rafała Skórskiego, naszego trenera bramkarzy - zapewnia Stawowy.

19-latka wspiera też zresztą sam Gorczyca. - Jacek wykonuje świetną robotę w takim motywacyjnym sensie. Powiedział mi nawet kiedyś, że opiekuje się Maćkiem jak własnym synem. Co nie oznacza oczywiście, że nie ma między nimi zdrowej rywalizacji. Tu nikt się nie obraża. Jeden drugiemu nie przeszkadza, tylko pomaga. To pokazuje, jak Jackowi zależy na dobru zespołu. On nie czeka aż Maćkowi coś się nie uda - podkreśla trener GieKSy.
autor: KAM

Przeczytaj również