Ireneusz Król: Trzeba się zastanowić, czy Katowice stać na I-ligowy klub

21.03.2012
- Może trzeba zacząć znów od ligi czwartej? - pyta przewodniczący Rady Nadzorczej GKS-u Katowice, Ireneusz Król. Dodaje też, że nie tak wyobrażał sobie współpracę z miastem.
Szef Centrozapu, głównego udziałowca GieKSy, zapowiedział, że nie będzie finansował klubu do czasu, gdy nie zostaną ukarane osoby, które obrażały go i jego firmę. Wcześniej poinformował, że złożył na ręce prezydenta Katowic ofertę sprzedaży akcji, jakie posiada. Była to reakcja na ruch miasta, które zażądało audytu finansowego.

Ireneusz Król nie wyklucza rozstania się z GKS-em i zajęcie się tylko szkoleniem młodzieży. - Rozwody się zdarzają - mówi w wywiadzie dla "Sportu". - Trzeba się poważnie zastanowić, czy Katowice stać na klub I-ligowy. Może trzeba będzie wszystko zacząć od nowa, od ligi czwartej? - pyta przewodniczący Rady Nadzorczej. Dodaje, że nie ma chętnych na sponsorowanie klubu a miasto "umywa ręce".

Król narzeka też na prowadzenie spraw z budową stadionu. Nowy obiekt ma pozwolić GieKSie wrócić na szczyt. Tymczasem, zdaniem przedstawiciela głównego udziałowca, miasto Katowice zmarnowało pieniądze na wizualizacje obiektu, który okaże się niefunkcjonalny. W przyszłym tygodniu ma dojść do spotkania Króla z prezydentem Piotrem Uszokiem. Być może wtedy do kibiców popłyną jakieś pozytywne informacje.
źródło: Sport

Przeczytaj również