Ireneusz Król: Miała być w Katowicach ekstraklasa...

24.08.2012
- Miasto doskonale wiedziało, że nie można w Polsce kupić klubu tylko licencję. Działaliśmy wspólnie w tym kierunku. Miała być w Katowicach ekstraklasa... - mówi Ireneusz Król.
Ireneusz Król utrzymuje, że wszystkie decyzje podjęte w GKS-ie Katowice po 1 sierpnia są niezgodne z prawem. Nieważne byłyby w takiej sytuacji wszystkie kontrakty podpisane z zawodnikami po tym terminie, nieważna byłaby sprzedaż Tomasza Hołoty do Polonii Warszawa, której groziłby walkower za mecz z Lechią Gdańsk, nieważna byłaby rezygnacja Radosława Bryłki z pracy w klubie, podobnie stałoby się z umowami ze spółkami MPGK i Wodociągami, które miały przelać po 40 tysięcy złotych na konto klubu, a jedna z nich już to zrobiła...

- Galimatias i gigantyczny bałagan nie jest efektem złej woli Króla - mówi Ireneusz Król. - Trust Trading wykazuje tylko niekompetencje Krystyny Siejny, przewodniczącej Rady Nadzorczej i tych, którzy być może jej doradzają. Decyzje podjęte na RN 1 sierpnia są nieważne, bo nieprawne. Nawet Jan Furtok w świetle prawa nie jest prokurentem - twierdzi. Inne zdanie ma jednak Król w kwestii Hołoty, którego kupił do Polonii Warszawa. - Jego kontrakt jest jedynym dobrze przygotowanym pod względem prawnym dokumentem - uważa. A kto jego zdaniem powinien rządzić w GKS-ie? - Tylko panowie Krysiak i Bryłka.

We wrześniu odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy, które może rozstrzygnąć sytuację. - Jeśli akcjonariusze nie dojdą do porozumienia, to nastąpi wniosek o przerwanie zebrania. Obligatoryjnie jest 30 dni na przerwę. Jeśli wówczas nadal sytuacja będzie patowa, to rada nadzorcza zostanie odwołana i powołana będzie nowa, zgodnie z przepisami. Ale już bez przedstawicieli miasta Katowice w składzie... - kończy.
źródło: Sport

Przeczytaj również