Idzie - powoli - ku lepszemu? Bytów da odpowiedź

30.09.2017
Dzisiaj w Bytowie GKS Katowice powalczy, by w końcu przerwać czarną passę. Podopieczni trenera Piotra Mandrysza nie wygrali pięciu kolejnych spotkań ligowych.
Rafał Rusek/Press Focus
GKS ostatni raz zdobył trzy punkty w domowym meczu z Chojniczanką Chojnice - jeszcze w sierpniu, w 5. kolejce. Od tego momentu zremisował - w słabym stylu - z Odrą Opole, a następnie przegrał z najsłabszymi wówczas Wigrami Suwałki, znajdującym się obecnie w strefie spadkowej Zagłębiem Sosnowiec i Stalą Mielec.

Przed tygodniem katowiczanie na własnym terenie mierzyli się z Chrobrym Głogów i choć tylko zremisowali, mimo prowadzenia 2:0, to gra wyglądała już lepiej niż w poprzednich pojedynkach. Szkoleniowiec przeprowadził pięć zmian w wyjściowej "11", które też miały wpływ na boiskowe poczynania. Gola zdobył m.in. Jakub Yunis, dla którego był to pierwszy występ w Nice I lidze od... meczu z Chojniczanką.

O trzy punkty - i ewentualnie wydostanie się ze strefy spadkowej - łatwo jednak nie będzie bowiem Drutex-Bytovia w tym sezonie radzi sobie lepiej niż w poprzednich rozgrywkach, gdy walczyła o utrzymanie się w lidze. Bytowianie zajmują szóste miejsce i mają siedem punktów więcej od katowiczan. Na taki wynik składa się przede wszystkim dobra gra u siebie. W pięciu pojedynkach dzisiejszy gospodarz zdobył 12 "oczek". W Bytowie poległy także, w Pucharze Polski, ekipy z Lotto Ekstraklasy - Lechia Gdańsk i Pogoń Szczecin (po karnych).

Trudno przewidzieć, czy GieKSa przed tygodniem dała sygnał, że forma idzie powoli w górę i czy potwierdzenie tego będzie dzisiaj w Bytowie. Można się jednak spodziewać wielu bramek - w meczach obu tych ekip w tym sezonie padło już 54 goli. W trzech poprzednich spotkaniach GKS-u strzelano przynajmniej trzy bramki. Bukmacherzy Fortuny ustalili kurs na "powyżej 2,5 bramek w meczu" na 1.8. Taki sam kurs jest na to, że goli będzie jednak mniej. Zwycięstwo śląskiej drużyny wyceniono na 3.2

Drutex-Bytovia Bytów - GKS Katowice
Sobota, 18:00

Przypuszczalny skład
Abramowicz - Frańczak, Klemenz, Midzierski, Pleva - Kalinkowski, Zejdler - Mandrysz, Ćerimagić, Błąd - Yunis.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również