Hokeista JKH GKS Jastrzębie: To był historyczny sezon
31.03.2013
Jaki koniec roku, taki cały rok - mówi znane powiedzenie. Jastrzębianie rok 2012 zakończyli znakomicie, bowiem w Sanoku po raz pierwszy triumfowali w Pucharze Polski. Jak się miało okazać, największe emocje miały dopiero nadejść. Hokeiści JKH GKS Jastrzębie zajęli drugie miejsce w fazie zasadniczej PLH. W play-offach z każdym meczem się rozkręcali.
Na początek pewnie rozbili Zagłębie Sosnowiec. W półfinałach ograli GKS Tychy i... już w tym momencie odnieśli największy sukces w historii. JKH nie był nigdy nawet wicemistrzem. Apetyt rósł jednak w miarę jedzenia. Po trzech meczach finałowych z Cracovią wydawało się, że już wszystko stracone. A jednak zawodnicy Jirziego Reznara potrafili doprowadzić do wyrównania jako pierwsi w historii PLH. Decydujący mecz jednak przegrali...
- Wydaje mi się, że mimo wszystko, bardziej przegraliśmy złoto. W tym ostatnim spotkaniu mieliśmy sporo szans, ale zabrakło nam szczęścia. Ale tak jak się mówi, szczęście sprzyja lepszym... - twierdzi Rompkowski, zawodnik wicemistrza Polski 2013. Jastrzębianie - po takim obrocie spraw - muszą jednak czuć olbrzymie rozczarowanie. - Przegrywając 0-3, jeszcze wierzyliśmy, że uda nam się tę rywalizację wygrać. Z meczu na mecz wszyscy grali coraz lepiej, więc myśleliśmy, że zakończymy to złotem. Na pewno mogliśmy zagrać lepiej to siódme spotkanie, bo mam wrażenie, że poprzednie trzy mecze graliśmy lepiej - zauważa hokeista.
Jastrzębscy kibice zachowali się jednak wspaniale i mimo porażki docenili zawodników, skandując "Jesteśmy dumni!" i "Dziękujemy". - Cieszymy się, że fani byli z nami nawet jak przegrywaliśmy. Cały czas w nas wierzyli. Dla nich srebrny medal to także sukces. To był naprawdę udany sezon dla JKH GKS Jastrzębie. Choć szkoda, że nie zakończony złotem - dorzuca Mateusz Rompkowski.
Na początek pewnie rozbili Zagłębie Sosnowiec. W półfinałach ograli GKS Tychy i... już w tym momencie odnieśli największy sukces w historii. JKH nie był nigdy nawet wicemistrzem. Apetyt rósł jednak w miarę jedzenia. Po trzech meczach finałowych z Cracovią wydawało się, że już wszystko stracone. A jednak zawodnicy Jirziego Reznara potrafili doprowadzić do wyrównania jako pierwsi w historii PLH. Decydujący mecz jednak przegrali...
- Wydaje mi się, że mimo wszystko, bardziej przegraliśmy złoto. W tym ostatnim spotkaniu mieliśmy sporo szans, ale zabrakło nam szczęścia. Ale tak jak się mówi, szczęście sprzyja lepszym... - twierdzi Rompkowski, zawodnik wicemistrza Polski 2013. Jastrzębianie - po takim obrocie spraw - muszą jednak czuć olbrzymie rozczarowanie. - Przegrywając 0-3, jeszcze wierzyliśmy, że uda nam się tę rywalizację wygrać. Z meczu na mecz wszyscy grali coraz lepiej, więc myśleliśmy, że zakończymy to złotem. Na pewno mogliśmy zagrać lepiej to siódme spotkanie, bo mam wrażenie, że poprzednie trzy mecze graliśmy lepiej - zauważa hokeista.
Jastrzębscy kibice zachowali się jednak wspaniale i mimo porażki docenili zawodników, skandując "Jesteśmy dumni!" i "Dziękujemy". - Cieszymy się, że fani byli z nami nawet jak przegrywaliśmy. Cały czas w nas wierzyli. Dla nich srebrny medal to także sukces. To był naprawdę udany sezon dla JKH GKS Jastrzębie. Choć szkoda, że nie zakończony złotem - dorzuca Mateusz Rompkowski.
Polecane
Polska Hokej Liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów