Hokeista JKH GKS Jastrzębie: Byliśmy już jedną nogą w grobie

25.03.2013
- Byliśmy już jedną nogą w grobie, więc nie możemy nie wykorzystać takiego prezentu od losu. Stać nas w tej rywalizacji na niespodziankę - mówi Radek Prochazka z JKH GKS Jastrzębie. Dziś kolejny mecz z Cracovią!
Wydawało się, że finały PLH zakończą się już wczoraj. Cracovia prowadziła w Jastrzębiu już 2-0 i 3-1, jednak gospodarze zdołali wygrać swoje pierwsze spotkanie w tej rywalizacji. Dziś muszą jednak pójść za ciosem, jeśli nie chcą, by "Pasy" świętowały tytuł na ich lodowisku.

- W drugiej tercji dobrze graliśmy w defensywie i nie próżnowaliśmy w ataku. Staraliśmy się przede wszystkim oddawać jak najwięcej strzałów i trzykrotnie udało nam się trafić do siatki. To było kluczowe dla dalszych losów spotkania - zaznaczył 35-letni Czech w rozmowie z hokej.net. - Szkoda tylko, że w trzeciej tercji zamiast dobić rywala, pozwoliliśmy mu wstać z kolan. Było 5:3 dla nas, ale po prostym błędzie straciliśmy gola i zrobiło się nerwowo. Na szczęście zwyciężyliśmy - dodał.

- Byliśmy już jedną nogą w grobie, więc nie możemy nie wykorzystać takiego prezentu od losu. Stać nas w tej rywalizacji na niespodziankę. Musimy tylko wykonać nasze założenia taktyczne i grać konsekwentnie - zaznaczył. Dzisiejszy mecz rozpocznie się o 18:00. Transmisja w TVP Sport.
źródło: hokej.net

Przeczytaj również