Historia Dawida Jarki przestrogą dla Arkadiusza Milika?
11.10.2012
Runda jesienna sezonu 2007/2008 to szczyt formy Jarki. Strzelił wówczas 10 bramek dla Górnika Zabrze. Później było już tylko gorzej. Próbował się odnaleźć w ŁKS-ie, GKS-ie Katowice i Ruchu Radzionków. Wszędzie tam zawodził. Dzisiaj gra - mało - w GKS-ie Tychy. Teraz kibice i media zachwycają się innym młodym napastnikiem "Trójkolorowych" - Arkadiuszem Milikiem.
- Porównywanie tych piłkarzy jest pomyłką. Milik piłkarsko trzykrotnie przewyższa Dawida. Jarka posiadał papiery na grę, bo dysponował szybkością i instynktem do zdobywania bramek. Jednak jego młodszy kolega przewyższa go umiejętnościami. Przede wszystkim gra w piłkę - uważa Tomasz Hajto, który występował w jednym zespole z obecnym napastnikiem GKS-u. - Jarka chyba za szybko zadowolił się tym, co osiągnął - dodaje.
Ze zdaniem Hajty zgadza się Stanisław Oślizło. - Milik jest zdecydowanie lepszy, wszechstronniejszy. Jarce piłka przeszkadzała w grze - porównuje legenda Górnika. - Generalnie Jarka to przypadek dla psychologów, bo jak strzelał gole, to wszyscy byliśmy przekonani, że ten chłopak rozwiąże problemy Górnika i reprezentacji. Dziś nie mieści się jednak w jedenastce drużyny z pierwszej ligi - wskazuje.
A co o Jarce mówi jego obecny trener? - Milika obserwuję w telewizji, a Dawida mam na treningu. Nie znam odpowiedzi na pytanie, dlaczego Jarka tak szybko spuścił z tonu. Dzisiaj nie mogą mu nic zarzucić, bo garnie się do pracy. Nie strzela goli, ale i też w meczach, w których grał, koledzy nie rozpieszczali go podaniami. A to nie jest napastnik, który sam sobie wypracuje okazję - mówi Piotr Mandrysz.
- Porównywanie tych piłkarzy jest pomyłką. Milik piłkarsko trzykrotnie przewyższa Dawida. Jarka posiadał papiery na grę, bo dysponował szybkością i instynktem do zdobywania bramek. Jednak jego młodszy kolega przewyższa go umiejętnościami. Przede wszystkim gra w piłkę - uważa Tomasz Hajto, który występował w jednym zespole z obecnym napastnikiem GKS-u. - Jarka chyba za szybko zadowolił się tym, co osiągnął - dodaje.
Ze zdaniem Hajty zgadza się Stanisław Oślizło. - Milik jest zdecydowanie lepszy, wszechstronniejszy. Jarce piłka przeszkadzała w grze - porównuje legenda Górnika. - Generalnie Jarka to przypadek dla psychologów, bo jak strzelał gole, to wszyscy byliśmy przekonani, że ten chłopak rozwiąże problemy Górnika i reprezentacji. Dziś nie mieści się jednak w jedenastce drużyny z pierwszej ligi - wskazuje.
A co o Jarce mówi jego obecny trener? - Milika obserwuję w telewizji, a Dawida mam na treningu. Nie znam odpowiedzi na pytanie, dlaczego Jarka tak szybko spuścił z tonu. Dzisiaj nie mogą mu nic zarzucić, bo garnie się do pracy. Nie strzela goli, ale i też w meczach, w których grał, koledzy nie rozpieszczali go podaniami. A to nie jest napastnik, który sam sobie wypracuje okazję - mówi Piotr Mandrysz.
Polecane
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów