Henryk Górnik po kontuzji Krzysztofa Kozika: Przeciwnik mógł spasować

11.10.2011
Krzysztof Kozik w spotkaniu drużyny rezerw GKS-u Katowice z Unią Bieruń Stary doznał groźnej kontuzji. Ma złamaną kość piszczelową i strzałkową. - Tej sytuacji można było uniknąć - uważa trener Henryk Górnik.
Kozik doznał urazu w pierwszej połowie sobotniego spotkania. Piłkarz Unii Michał Pyrlik był na pozycji spalonej, ale jako że nie miał piłki, spalony nie został od razu odgwizdany. Wszystko zgodnie z przepisami.

- Więcej z tego szkody niż pożytku. Może w wyższych ligach, gdzie inteligencja piłkarska jest wyższa. Ale nie w niższych, gdzie często wychodzi nadmiar ambicji. Gdyby sędzia gwizdnął od razu, do zajścia by nie doszło - mówi trener drugiej drużyny "GieKSy".

- Nie twierdzę, że rywal zrobił to celowo. Tylko że to nie mistrzostwa świata, a de facto VI liga. Mógł spasować - komentuje Górnik. Pyrlik za zdarzenie został ukarany żółtą kartką. GKS rozpoczął od pośredniego rzutu wolnego za pozycję spaloną.
źródło: SPORT

Przeczytaj również