HC GKS - Polonia 7-9. Strzelecki festiwal na powitanie "Satelity"

28.11.2014
Kibice hokejowej GieKSy są przyzwyczajeni, że w meczach ich drużyny pada dużo bramek. Jednak po raz pierwszy w tym sezonie katowiczanie zdobyli aż siedem goli. To jednak nie wystarczyło, by wygrać...
Norbert Barczyk/Pressfocus
Dla katowiczan był to wyjątkowy mecz - po raz pierwszy w tym sezonie HC GKS zagrał na własnym lodzie. Kibice liczyli, że "Satelita" okaże się szczęśliwa i w 21. kolejce uda się odnieść pierwsze zwycięstwo. Tym bardziej, że rywalem była Polonia Bytom, czyli sąsiad w ligowej tabeli.

Hokeiści jednej i drugiej drużyny stworzyli bardzo emocjonujący i obfitujący w sporą liczbę goli pojedynek. Gospodarze aż czterokrotnie wychodzili na prowadzenie, jednak za każdym razem bytomianie potrafili odrabiać straty.

Na nieco ponad 10 minut przed końcem, indywidualną akcją popisał się Michał Krokosz, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie 7-6. Wtedy można było realnie zacząć myśleć o pierwszych ligowych punktach, jednak bytomianie, grając w osłabieniu, doprowadzili do wyrównania, za sprawą Dmytro Demjaniuka. Co więcej, kilkadziesiąt sekund później Mykyta Bucenko wyprowadził gości na prowadzenie.

Katowiczanie starali się odrobić straty, jednak w końcówce Johannes Selin dał sobie wbić gola między parkanami, kończąc nadzieję na korzystny rezultat. GKS w dalszym ciągu pozostaje bez punktów, Polonia ma ich na koncie 12.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również