HC GKS - Naprzód 3-11. Derbowa demolka

02.12.2014
Derby Katowic dla Naprzodu Janów. HC GKS Katowice nie nawiązał z rywalem tak wyrównanej walki jak w starciu z Polonią Bytom. Gospodarze wciąż pozostają bez choćby jednego ligowego punktu...
Norbert Barczyk/Pressfocus
Dla GKS-u był to drugi mecz w tym sezonie na własnym lodowisku. W pierwszym katowiczanie postraszyli Polonię Bytom i przegrali tylko 7-9. Dzisiaj tylu emocji nie było, choć zaczęło się obiecująco dla GieKSy - tuż po rozpoczęciu zawodów, przysnął Michał Działo, który dał sobie odebrać krążek, przez co Tomasz Cicala ruszył na bramkę janowian, zagrał do Marosza Gogi i po chwili cieszył się ze zdobytej asysty. Od startu zawodów do gola minęło... zaledwie 13 sekund!

Radość fanów GKS-u nie trwała jednak zbyt długo. Jeszcze w pierwszej tercji goście zdobyli sześć bramek, czym odebrali nadzieje na pierwsze punkty. W drugiej części gry krążek z bramki wyciągał jedynie bramkarz gospodarzy. Marnym pocieszeniem jest to, że katowiczanie wygrali trzecią odsłonę 2-1. Tym samym Naprzód ma już na koncie 25 punktów i traci tylko jedno "oczko" do siódmego Orlika Opole. Dorobek GieKSy jest dobrze wszystkim znany...

Przypomnijmy, że mecz ten pierwotnie miał się odbyć w październiku, w piątej kolejce. Wtedy jednak "Satelita" nie miała jeszcze lodu. Spotkanie przełożono na 11 listopada, jednak dzień przed pojedynkiem odwołała go policja. Kolejny mecz GKS-u z Naprzodem odbędzie się... 5 grudnia. Również w "Satelicie".
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również