HC GKS Katowice zamierza jeszcze powalczyć o czołową czwórkę

18.10.2012
Początek mieli rewelacyjny, teraz jest już trochę gorzej. Dlaczego? - Rywale na początku podchodzili do nas z pewnym lekceważeniem. My potrafiliśmy ich zaskoczyć - mówi Jacek Płachta.
Katowiczanie po 16 rozegranych spotkaniach ligowych mają na koncie 16 punktów. Najwięcej zdobyli w pierwszej rundzie, kiedy to wygrali z chociażby mistrzem Polski  - Ciarko Sanok. - Trudno nie być zadowolonym z tych zdobyczy punktowych, choć pewnie oczekiwania wobec zespołu znacznie wzrosły po pierwszych występach - przyznaje trener Jacek Płachta.

W pierwszej rundzie GieKSa wywalczyła 11 punktów, w drugiej już tylko pięć. Trzecią ekipa z Katowic rozpoczęła od porażki z Sanokiem. - Jesteśmy w trakcie tworzenia zespołu i trudno go zbudować w ciągu kilku miesięcy - przyznaje Płachata, za przykład podając zespół z Sanoka, który w poprzednim roku zdobył tytuł mistrza Polski. - Rywale na początku podchodzili do nas z pewnym lekceważeniem i nieco luźniej. My jednak potrafiliśmy ich zaskoczyć i stąd też zdobywaliśmy punkty - mówi trener.

W tabeli HC GKS wyprzedza jedynie Nestę Toruń (która wycofała się z rozgrywek) oraz Zagłębie Sosnowiec. - Mamy sportowe ambicje  i wcale nie zrezygnowaliśmy z miejsca w czołowej czwórce - podkreśla trener. Obecnie katowiczanie tracą do czwartej Cracovii 11 punktów. Sprawę może jeszcze ułatwić ewentualna zmiana w regulaminie - którą zresztą zaproponowali katowiczanie - według której o udział w półfinałach powalczyłyby w play-offach ekipy z miejsc 3-6.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również