HC GKS Katowice postawił na ludzi z Kanady oraz USA i... nie żałuje!

11.09.2012
Beniaminek rozgrywek PLH na starcie wygrał, zaś w ostatnią niedzielę minimalnie uległ GKS-owi Tychy. HC GKS Katowice udowadnia, że będzie twardym graczem. Drużyna ta wnosi sporo świeżości za sprawą...
Zawodników pozyskanych zza oceanu. Dotąd nasze kluby stawiały na obcokrajowców z krajów ościennych. HC GKS postanowił szukać hokeistów dalej, bo w Kanadzie i USA.

Amerykanami są Zane Kalemba, Bobby Preece, Jared Brown, Luke Popko, natomiast z Kanady pochodzą Craig Cescon i Justin Chwedoruk. - Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale sprowadzenie zawodników szkolonych w USA czy Kanadzie jest zdecydowanie korzystniejsze niż rozglądanie się na naszym rynku, który jest niezwykle ubogi - podkreśla prezes klubu, Dariusz Domogała.

- Przede wszystkim podnosimy jakość zespołu, co do tego po pierwszych spotkaniach nikt nie ma żadnych wątpliwości. Ponadto zapewniam, że zawodnicy zza oceanu wcale nie są drożsi niż nasi. Miałem propozycję gry od kilku hokeistów, wycenianych na 5 tys. dolarów, ale klubu w tej chwili na takich nie stać. Obecnie grają za niższą stawkę, a klub ponosi jeszcze koszty wynajmu mieszkań oraz biletów lotniczych - wylicza Domogała.

A jak sytuacja wygląda w szatni? - Od początku nie ma żadnych podziałów na przybyszów zza oceanu oraz naszych, bo prowadziłob to do niepowodzeń. Tworzymy kolektyw - zapewnia trener Jacek Płachta.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również