HC GKS - Cracovia 2-11. Zagrali w Katowicach, ale nie na swoich śmieciach

19.10.2014
Zawodnicy HC GKS-u Katowice wrócili do swojego miasta, ale nie na swoje lodowisko - GieKSa na Jantorze zmierzyła się z Cracovią i po raz kolejny w tym sezonie straciła więcej jak 10 bramek.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Do tej pory zawodnicy GKS-u wszystkie mecze rozgrywali poza Katowicami bowiem w "Satelicie" nie było lodu. Dzisiaj co prawda nie zagrali w swoim domu, ale w swoim mieście - z Cracovią zmierzyli się na Jantorze, w domu Naprzodu Janów.

Pierwsza tercja nie wskazywała na to, by katowiczanie mieliby po raz kolejny zostać rozgromieni - goście zdobyli tylko jednego gola. Petr Dvorzak wykorzystał podanie Patrika Valczaka i wpakował krążek w "okienko" bramki. W drugiej części gry było już jednak "tradycyjnie". GKS stracił w niej siedem goli, ale też zdołał dwa zdobyć.

W trzeciej partii ponownie strzelała tylko Cracovia, która łącznie zdobyła 11 bramek. Najwięcej punktów dla krakowian wywalczył Grzegorz Pasiut, który raz pokonał bramkarza (dzisiaj pierwszym był Mateusz Domogała) i zanotował cztery asysty.

Warto odnotować, że GKS stracił już w tym sezonie ponad sto goli. W ośmiu spotkaniach katowiczanie stracili aż 107 bramek...
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również