Gwiazda Widzewa: Część piłkarzy GKS-u jest dla mnie anonimowa

12.05.2010
Jaki sposób na obronę katowiczan ma Marcin Robak, najlepszy snajper ligi? - Będę miał obok siebie Jakuba Dziółkę. Dobrze radzi sobie w powietrzu, ale... Trzeba będzie grać po ziemi - uśmiecha się.
Mają aż 13 punktów przewagi nad drugim zespołem, strzelili najwięcej bramek, a sami stracili ich najmniej. W ich składzie figurują piłkarze mający za sobą występy w reprezentacji Polski, a pieczę nad tym wszystkim sprawuje trener, który awansował z naszą kadrą na Mistrzostwa Świata 2006 w Niemczech. Czy taka paczka przed meczem z GKS-em Katowice może mieć jakiekolwiek obawy. Jeśli jej członkowie mają dobrą pamięć, to jak najbardziej...

Wystarczy odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: który z ligowych rywali zdołał jako ostatni wbić Widzewowi Łódź trzy bramki? Właśnie GieKSa. Przypomnijmy, niemalże rok temu katowiczanie - grający wtedy z konieczności na stadionie Victorii Jaworzno - podejmowali zespół z Łodzi. Do przerwy zawodzili, zaś goście robili swoje i drugą połowę rozpoczynali z jednobramkowym prowadzeniem. Między 55. a 69. minutą GKS dał jednak popis, strzelając faworytowi aż trzy gole! Piłkarze Pawła Janasa znaleźli się na kolanach. Zdołali tylko zmniejszyć rozmiary porażki.

Uczynił to Marcin Robak, który nie ukrywa, że tamto spotkanie doskonale pamięta. - Ale nie zgodzę się z tym, że wtedy rywala zlekceważyliśmy. Nie ma natomiast co ukrywać, że zabrakło koncentracji. Myślę zresztą, że trener - ku przestrodze - nam ten mecz sprzed roku przypomni - mówi najlepszy strzelec ligi. Zdaje sobie też sprawę, że dzisiaj widzewiaków czeka jeszcze trudniejsze zadanie. Zagrają przecież nie na "obcym" dla gospodarzy obiekcie w Jaworznie, ale na ich własnej "Bukowej".

- Ja sam jeszcze nigdy nie miałem okazji tam wystąpić, ale za to wiele dobrego o atmosferze katowickiego stadionu słyszałem. Co dokładnie? Że kibice zawsze stawiają się w dużej liczbie i potrafią wspomóc swoich zawodników fantastycznym dopingiem - wskazuje Robak, który nie ukrywa, że nie zna zbyt wielu graczy GieKSy. - Jest tam sporo młodych chłopaków, dlatego część zespołu jest dla mnie trochę anonimowa - przyznaje.

Kogo kojarzy? - Na przykład Jakuba Dziółkę. Dobrze radzi sobie w powietrzu, ale ma też swoje minusy. Mając go obok siebie, trzeba grać po ziemi - uśmiecha się napastnik Widzewa.

GKS Katowice - Widzew Łódź
środa, 18:00

Przypuszczalne składy

GKS: Gorczyca - Sroka, Dziółka, Napierała, Niechciał - Cholerzyński, G. Nowak, Wijas, Plewnia - Dudzic - Buśkiewicz.

Widzew:
Mielcarz - Ben Rahdia, Ukah, Bieniuk, Dudu - Ostrowski, Szymanek, Durić, Sernas - Grzelczak, Robak.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również